Deregulacja jest niezbędna dla młodych Polaków

Chodzi o deregulację profesji m.in.: notariusza, komornika, adwokata, radcy prawnego, trenera sportowego, przewodnika turystycznego, pilota wycieczek, pracownika ochrony, detektywa, rzeczoznawcy majątkowego, syndyka, zarządcy oraz pośrednika nieruchomości, geodety, bibliotekarza, taksówkarza, szypra żeglugi śródlądowej.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Deregulacja jest niezbędna dla młodych Polaków

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

5 kwi 2013 17:46


W czwartek w Sejmie odbyło się drugie czytanie rządowego projektu łagodzącego wymogi dostępu do 50 zawodów. Projekt popiera PO. SLD chce jego odrzucenia. Inne kluby krytykują poszczególne zapisy i uzależniają poparcie całości od losu zgłoszonych przez siebie poprawek.

Projekt wróci teraz do sejmowej komisji nadzwyczajnej, która zaopiniuje ponad 80 wniesionych poprawek.

To pierwsza z trzech transzy deregulacji przygotowana w resorcie sprawiedliwości. Druga (89 zawodów) jest już po uzgodnieniach międzyresortowych; projekt trzeciej (103 zawody z branży finansowej i technicznej) ma niedługo trafić do uzgodnień. Dziś wykonywanie 380 zawodów podlega licznym wymogom, licencjom itp.

Sejmowa komisja nadzwyczajna ds. projektów deregulacyjnych zarekomendowała Izbie pierwszy projekt wraz z poprawkami. Jest też 45 wniosków mniejszości. Najwięcej poprawek dotyczyło zawodu notariusza - wprowadzałyby one m.in. kategorię zastępcy notarialnego, czemu przeciwny jest samorząd notariuszy. Według innej poprawki osoba ubiegająca się o stanowisko komornika wskazywałaby rewir, w którym chce prowadzić kancelarię.

"To ważny etap poszerzania wolności gospodarczej Polaków" - mówiła o projekcie Maria Janyska (PO). Według niej zwiększy on zatrudnienie w tych 50 zawodach bez uszczerbku dla nich; wzrośnie też innowacyjność, konkurencyjność oraz elastyczność na rynku pracy.

PiS deklaruje się jako zwolennik deregulacji. Według Przemysława Wiplera stanowisko wobec całego projektu zależy jednak od potraktowania poprawek zgłoszonych przez klub. PiS chce m.in. pełnego otwarcia zawodu zarządcy nieruchomości.

"RP jest za deregulacją, bo dzięki niej spadną ceny usług i zwiększy się liczba miejsc pracy" - mówił Łukasz Gibała. Dodał, że RP ma krytyczny stosunek do tego projektu, bo zakres deregulacji jest zbyt skromny i dotyczy drugorzędnych profesji, a zawody prawnicze są już otwarte.

"PSL nie jest przeciwne deregulacji, ale jest przeciw dostępowi do niektórych z tych zawodów ludzi bez kwalifikacji" - mówił Józef Racki. Dlatego zgłosił kilka poprawek co do zbyt szerokiej deregulacji profesji geodety, rzeczoznawcy i notariusza, jako zawodów zaufania publicznego.

Wniosek o odrzucenie projektu w II czytaniu zgłosił Dariusz Joński (SLD), który zaproponował przygotowanie "na spokojnie" nowego projektu. Argumentował, że każdy, bez względu na brak kwalifikacji, będzie mógł wykonywać wiele zawodów, co może oznaczać "łzy wielu klientów".

"Deregulacja jest niezbędna dla młodych Polaków, ale nie możemy spowodować chaosu i bałaganu" - mówił Jarosław Żaczek.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA