Delegowanie pracowników do Niemiec może się skończyć nawet 500 tys. euro grzywny

Polska zajmuje pozycję lidera w transgranicznym delegowaniu pracowników. Ekonomiści szacują, że w takim trybie pracuje około 230 tys. osób zatrudnionych w polskich firmach. Ważnym czynnikiem, mającym istotny wpływ na powodzenie w świadczeniu usług na zagranicznych rynkach, jest przestrzeganie przepisów ustawy dotyczącej delegowania pracowników. Jak wygląda to w Niemczech?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Delegowanie pracowników do Niemiec może się skończyć nawet 500 tys. euro grzywny

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

11 paź 2013 14:27


Jeszcze kilka lat temu pracowników obowiązywały zasady obowiązujące w kraju, z którego byli wysyłani - oprócz branży budowlanej. Ustawa (AEntG) w nowej formie weszła w życie w kwietniu 2009 r. w oparciu o unijną dyrektywę 96/71/WE. Wcześniej obejmowała branże związane z podstawową i dodatkową działalnością budowlaną, usługi związane z czyszczeniem konstrukcji budowlanych oraz usługi pocztowe.

W wyniku przekształcenia ustawy uwzględnionych zostało w niej kolejnych sześć branż, tj. sektor opieki, czyli opieka nad osobami starszymi i opieka ambulatoryjna nad osobami chorymi, usługi z zakresu bezpieczeństwa, gospodarowania odpadami wraz z oczyszczaniem dróg publicznych oraz odśnieżaniem, usługi w zakresie edukacji i doskonalenia zawodowego, prace specjalne w kopalniach węgla i usługi pralnicze dla klientów firmowych.

- Unijna zasada gwarantująca swobodę świadczenia usług i przepływu pracowników zniosła wymóg posiadania pozwolenia na pracę, aby wykonywać ją na terenie Niemiec. Wiele firm chętnie korzysta z możliwości, jakie oferuje im silnie rozwinięta niemiecka gospodarka i właśnie tutaj deleguje swoich pracowników - mówi Kinga Dygner, prawnik, specjalizująca się w prawie pracy w kancelarii DD Legal Rechtsanwälte, świadczącej usługi doradztwa prawnego na rzecz polskich i międzynarodowych przedsiębiorstw.

- Nowe zasady delegowania pracowników do krajów UE wymagają znajomości i dostosowania się do lokalnego prawa, które obowiązuje w danym miejscu wykonywania pracy. Jeśli zostaje on oddelegowany do Niemiec, to w konsekwencji podlega prawu niemieckiemu. Polskie firmy muszą zatem bezwzględnie spełniać wszystkie wymogi, które stawia niemiecki ustawodawca. W przeciwnym wypadku mogą zostać ukarane dużymi grzywnami, nawet do 500 tys. euro - komentuje Dygner.

Cele ustawy dotyczącej delegowania pracowników określone zostały w § 1 ustawy. Przede wszystkim obejmują stworzenie i egzekwowanie odpowiednich minimalnych warunków pracy dla pracowników delegowanych do transgranicznego świadczenia usług i regularnie zatrudnianych w kraju, jak również zagwarantowanie uczciwej konkurencji.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Inicjatywa Mobilności Pracy 2013-10-14 08:24:34

Warto dodać, że Parlament Europejski rozpoczął kilka tygodni temu negocjacje na temat wdrożenia "nowej" dyrektywy dot. delegowania pracowników. Formalnie chodzi o doprecyzowanie przepisów, poprawę warunków pracy dla pracowników delegowanych i zapobieganie nadużyciom i nieuczciwej konkurencji ze strony m.in. polskich przedsiębiorstw. Faktycznie to worek nowych obciążeń, utrudnień i ograniczeń dla firm eksportujących usługi oraz licencja na zabijanie dla każdego terenowego urzędnika mającego uprawnienia kontrolne. Ponadto w tekście znajdują się zapisy, z których każdy z osobna wystarczy do całkowitego zlikwidowania delegowania i eksportu usług. Przykładem jest obowiązek zgłoszenia inspekcji pracy każdego delegowanego pracownika najpóźniej 5 dni przed wyjazdem czy zakaz delegowania pracownika na stanowisko, na którym w przeszłości pracował już pracownik delegowany, nawet jeżeli był z innej firmy i innego państwa.