Czyżby przełom we współpracy agencji zatrudnienia z urzędami pracy?

– Chcemy, aby nasza współpraca prowadziła do poprawy sytuacji bezrobotnych na rynku – mówi Mariola Stanisławczyk, kierownik Centrum Projektów Rozwoju Regionalnego w agencji DARR. Czy się uda?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Czyżby przełom we współpracy agencji zatrudnienia z urzędami pracy?

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

8 lis 2013 6:00


Z inicjatywy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w tym roku ruszył program pilotażowy Partnerstwo dla pracy. Objął on trzy województwa: mazowieckie, dolnośląskie i podkarpackie. W ramach programu urzędy pracy zaczęły współpracować z agencjami zatrudnienia.

Głównym celem pilotażu jest aktywizacja osób długotrwale bezrobotnych. W każdym województwie działaniami aktywizującymi zostały objęte 984 osoby zarejestrowane w urzędzie pracy. Uczestnicy pilotażu to bezrobotni, którzy bardzo długo nie mogli znaleźć pracy, kobiety, które nie podjęły pracy po urodzeniu dziecka, bezrobotni powyżej 50 lat oraz osoby niepełnosprawne.

- Naszym celem jest poprawa sytuacji bezrobotnych na rynku pracy dzięki formom wsparcia i motywacji do rozwoju zawodowego - mówi Mariola Stanisławczyk.

Każdy z uczestników po uprzednim sprawdzeniu jego umiejętności i kompetencji, trafia pod opiekę jobcoacha, z którym spotyka się maksymalnie sześć razy w miesiącu. Przydzielony fachowiec staje się jego doradcą zawodowym i pomaga mu przygotować się na spotkanie z przyszłym pracodawcą.

Za każdego uczestnika agencje pracy otrzymają 10 tys. zł brutto, jednak tylko wtedy, gdy podopieczny zostanie zatrudniony na co najmniej trzy miesiące i dostanie umowę o pracę. Ze względów finansowych wiele agencji nie chciało angażować się w projekt.

Jak informuje Agnieszka Zielińska, kierownik Polskiego Forum HR, żadna z jego agencji członkowskich nie bierze bezpośrednio udziału w programie. Agencje są rozliczane z wyników pracy, a jej zdaniem koszty szkoleń i innego rodzaju pomocy często przekraczają proponowane wynagrodzenie pieniężne, więc ryzyko strat jest spore.

- Pilotaż obejmuje długotrwale bezrobotnych, którzy nierzadko nie chcą wracać do pracy i dla których często bezrobocie jest problemem wtórnym wynikającym z trudnej sytuacji życiowej - mówi Agnieszka Zielińska.

W województwie dolnośląskim średnia okresu bezrobocia 984 osób biorących udział w programie wynosi siedem lat. Są też tacy, którzy nie mieli pracy przez 15 lat. Fakt, że bezrobotny jest zarejestrowany w urzędzie pracy nie zawsze idzie w parze z gotowością do podjęcia zatrudnienia.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA