Co z kwotą dla kobiet we władzach firm? Porozumienia nadal nie ma

Ministrowie państw Unii Europejskiej nie zdołali wypracować porozumienia w sprawie przepisów, które miałyby zapewnić lepszą równowagę płci w radach nadzorczych dużych spółek notowanych na giełdzie. Polska była wśród państw przeciwnych dyrektywie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Co z kwotą dla kobiet we władzach firm? Porozumienia nadal nie ma

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

7 gru 2015 20:05


Większy udział kobiet w w radach nadzorczych

Proponowana dyrektywa ma na celu zwiększenie do 40 proc. udziału "niedoreprezentowanej płci", czyli kobiet, w radach nadzorczych spółek giełdowych.

Kwota miałaby obowiązywać od 2020 r., a w spółkach publicznych od 2018 r. Spółki byłyby zobowiązane do wypełnienia kwoty m.in. przez ustanowienie przejrzystych procedur wyboru i mianowania członków rad nadzorczych. Ministrowie ds. pracy i polityki socjalnej państw UE, którzy spotkali się w poniedziałek w Brukseli, podkreślali, że zgadzają się z ogólnym celem proponowanych rozwiązań, czyli zwiększeniem udziału kobiet we władzach dużych firm.

Jednak większość ministrów była zdania, że europejskie przepisy w tej dziedzinie nie są potrzebne, bo wiele krajów UE przyjmuje własne rozwiązania, zmierzające do poprawy równowagi płci we władzach dużych firm. Polski wiceminister ds. rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed argumentował, że udział kobiet w radach nadzorczych jest chroniony przez prawo spółek.

"Widzimy, że w Polsce w ostatnich latach wzrosła liczba stanowisk zajmowanych przez kobiety" - powiedział Szwed.

Dodał, że decyzje w tej dziedzinie należy pozostawić spółkom, które powinny się też kierować kwalifikacjami kandydatów na wysokie stanowiska. Zdaniem polskiego wiceministra przyjęcie europejskich przepisów w tej dziedzinie byłoby niezgodne z zasadami subsydiarności i proporcjonalności.

Przed rokiem ówczesny polski rząd opowiedział się za przyjęciem kompromisowej propozycji dyrektywy, ale wówczas również nie było wystarczającej większości.

Dyrektywa nie uzyskała poparcia większości krajów unijnych

Proponowana dyrektywa nie zdołała uzyskać poparcia większości krajów unijnych, choć w trakcie negocjacji została złagodzona, aby wyjść naprzeciw zastrzeżeniom niektórych krajów. Przewodniczący obecnie UE Luksemburg przedstawił kompromisową wersję przepisów, która przewiduje, że kraje unijne miałyby swobodę wyboru metod, jakimi zamierzają osiągnąć cel dyrektywy (czyli 40-procentowy udział kobiet w radach nadzorczych). Mogłyby również zawiesić jej stosowanie pod warunkiem, że przyjęłyby już inne skuteczne rozwiązania krajowe, zmierzające do spełnienia tego celu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.