Celnicy PL zlożyli zawiadomienie do Prokuratora Generalnego

Związek zawodowy Celnicy PL chce, by prokuratura zbadała, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa przez "część kadry kierowniczej Służby Celnej", które miałoby polegać m.in. na stosowaniu nacisku, by celnicy odstępowali od kontroli lub prowadzili je pobieżnie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Celnicy PL zlożyli zawiadomienie do Prokuratora Generalnego

PODZIEL SIĘ


Autor: pt/pap

22 cze 2016 16:47


W specjalnym komunikacie Celnicy PL informują, że złożyli zawiadomienie do Prokuratora Generalnego i powiadomili też Biuro Bezpieczeństwa Narodowego o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231 p. 1 Kodeksu karnego.

Mowa w nim o sytuacji przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków i działaniu w ten sposób na szkodę interesu publicznego lub prywatnego przez funkcjonariusza publicznego.

W swoim komunikacie związkowcy ze związku Celnicy PL piszą, że chodzi o możliwość popełnienia takiego przestępstwa przez "część kadry kierowniczej Służby Celnej, polegającego na stosowaniu różnych form nacisku, wymuszeń, presji oraz poleceń odstępowania od kontroli, bądź wykonywania kontroli w sposób pobieżny".

Zagrożenie bezpieczeństwa publicznego

"Takie postępowanie zagraża bezpieczeństwu publicznemu, bezpieczeństwu finansów oraz naraża funkcjonariuszy na odpowiedzialność karną związaną z niedopełnieniem obowiązków" - podkreślają związkowcy. Ich zdaniem, narusza to też polecenia służbowe Szefa Służby Celnej dotyczące wzmocnienia kontroli, wydane w związku z zagrożeniem terrorystycznym.

Związkowcy przywołują w swoim komunikacie przykłady przestępczości granicznej, udaremnionej w ostatnich dniach przez celników ze wschodniej granicy.

Chodzi m.in. o zatrzymanie koło Budziska (podlaskie), przy granicy z Litwą, która jest wewnętrzną granicą unijną, dziesięciu nielegalnych imigrantów z Azji, przewożonych w busie na łotewskich numerach rejestracyjnych.

Drugi przywołany przez nich przykład, to przemyt kilkudziesięciu kilogramów narkotyków. Celnicy PL nie podają miejsca, gdzie doszło do zatrzymania, mówią, że chodzi o "wschodnie przejście graniczne", z którego - jak piszą - "kilka dni wcześniej funkcjonariusze przesyłali raporty, że czasowo stosowano tzw. zieloną falę, oznaczającą wpuszczenie samochodów do Polski bez kontroli".

Podkreślają przy tym, że taka przestępczość na granicy wynika z jej specyfiki. "Zachowanie części przełożonych świadczy o niskiej świadomości ryzyka i jest próbą realizacji priorytetu poprzednich lat, tj. szybkości odpraw i utrzymania płynności granicy za wszelką cenę" - napisali w komunikacie, podpisanym przez przewodniczącego związku zawodowego Celnicy PL Sławomira Siwego.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.