Była pracownica E.Leclerc żąda 130 tys. zł za nadgodziny

Niemal 130 tys. zł za prawie 2,5 tys. przepracowanych nadgodzin domaga od hipermarketu E.Leclerc w Kielcach była pracownica. Proces już się rozpoczął.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Była pracownica E.Leclerc żąda 130 tys. zł za nadgodziny

PODZIEL SIĘ


Autor: PortalSpożywczy.pl/Gazeta Wyborcza

www.portalspozywczy.pl

26 lis 2014 19:19


Kobieta domaga się wypłaty niemal 130 tys. zł za nadgodziny i pracę w weekendy. - Od końca 2010 roku miałam ich prawie 2,5 tys. Bywało, że przez trzy tygodnie pracowałam po 12 godzin bez dnia wolnego - pisze Gazeta Wyborcza.

W Leclercu zatrudniona została w 2006 roku, na początku 2008 awansowała na stanowisko kierownika działu kas. - Mimo że odpowiadałam tylko za kasy, często miałam na głowie pół hipermarketu. Z miesiąca na miesiąc dochodziły mi obowiązki z innych działów - zaznacza pani Gabriela.

Czytaj też: LinkedIn nie płacił za nadgodziny. Teraz odda prawie 5,5 miliona dolarów

I wskazuje na nieprawidłowości. - Pracowaliśmy od poniedziałku łącznie z sobotą, a w karcie musieliśmy wpisywać, że były dwa dni wolne. Jak sklep miał dyżur, to pracowałam przez dwa tygodnie bez dnia wolnego - opowiada.

Dodaje, że do pracy musiała przychodzić nawet, gdy miała zwolnienie lekarskie. W procesie przed sądem pracy chce dowieść również, że dyrekcja hipermarketu stosuje wobec pracowników mobbing.

Dyrekcja kieleckiego Leclerca stanowczo odrzuca zarzuty.

Czytaj też: Kryzys rozpędził karuzelę stanowisk w sektorze handlowym

W 2007 roku byli pracownicy hipermarketu E.Leclerc w Kielach walczyli o wypłatę pieniędzy za nadgodziny. PIP potwierdziła wówczas część stawianych przez nich zarzutów. Pracodawca dostał mandat - tysiąc złotych. Po trwającym półtora roku procesie sąd nakazał też hipermarketowi, by wypłacił pracownikom pieniądze za przepracowane nadgodziny. Najwyższa suma sięgnęła wówczas 6,5 tys. zł - podaje gazeta.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.