Borowski: Furtki w systemie emerytalnym porażką transformacji

- Transformacja gospodarcza to ogromny sukces, jej porażką były furtki w systemie emerytalnym, bo umożliwiły masowe przechodzenie na wcześniejsze emerytury; zabrakło też bardziej sektorowo zróżnicowanej polityki gospodarczej - mówi ekonomista dr Jakub Borowski.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Borowski: Furtki w systemie emerytalnym porażką transformacji

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

3 cze 2014 13:25


Czy transformacja społeczno-gospodarcza w Polsce to nasz sukces czy porażka?

Jakub Borowski, główny ekonomista banku Credit Agricole: To był ogromny sukces. Udało nam się zbudować gospodarkę rynkową z dominującym udziałem sektora prywatnego w tworzeniu wartości dodanej. Opanowano też hiperinflację. Na początku transformacji nasz kraj różnił się od pozostałych państw regionu właśnie tym, że przystępował do programu budowy gospodarki rynkowej w warunkach hiperinflacji. Utrzymująca się hiperinflacja rodziła ryzyko głębokiego i długotrwałego kryzysu gospodarczego oraz powiązanych z nim silnych napięć społecznych. Na szczęście udało się obniżyć hiperinflację najpierw do poziomu umiarkowanego (ok. 10 proc. rocznie), a następnie do tego, jaki obserwujemy w krajach rozwiniętych.

Co - poza ograniczeniem inflacji - uznałby Pan za osiągnięcie?

Po głębokiej recesji na początku transformacji udało nam się utrzymać długofalowy wzrost gospodarczy. Oczywiście były wahania cykliczne, ale generalnie polska gospodarka nie doświadczyła już potem recesji w odróżnieniu od wszystkich gospodarek naszego regionu - co było szczególnie widoczne w trakcie ostatniego globalnego kryzysu finansowego. PKB w Polsce jest dziś o 15 proc. wyższy niż przed tym kryzysem, podczas gdy w Czechach i na Węgrzech jest on wciąż poniżej poziomu notowanego w trzecim kwartale 2008 r.

Polski nie dotknął również kryzys walutowy.

Uniknęliśmy go w pierwszej dekadzie transformacji dzięki mądrze prowadzonej polityce kursowej i pieniężnej. A mógł on nastąpić zarówno wtedy, jak również w roku 2000.

Dzięki czemu tak się stało?

Prowadziliśmy politykę stopniowego przechodzenia od kursu sztywnego, który był kotwicą antyinflacyjną, do kursu płynnego. Cała sztuka polegała na tym, aby w warunkach stopniowego otwierania się na przepływy kapitału aprecjacja złotego - pomocna w ograniczaniu inflacji - nie była zbyt szybka. Zbyt głęboka aprecjacja - zwłaszcza w warunkach silnego ożywienia popytu krajowego - doprowadziłaby do utraty równowagi zewnętrznej, gwałtownego odpływu kapitału, zaostrzenia polityki makroekonomicznej i recesji.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.