Bony na zasiedlenie do zmiany? Wykluczeni z rynku pracy wolą wyjechać z kraju, niż szukać zatrudnienia w innych miastach w Polsce

Choć sytuacja na rynku pracy w mijającym roku znacznie się poprawiła – bezrobocie spadło do jednocyfrowego poziomu, a wynagrodzenia wrosły – są kwestie i rozwiązania, które rozczarowały HR-owców, przedsiębiorców i związkowców. Czego dotyczą?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Bony na zasiedlenie do zmiany? Wykluczeni z rynku pracy wolą wyjechać z kraju, niż szukać zatrudnienia w innych miastach w Polsce

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

31 gru 2015 0:01


Dla Jana Guza, szefa Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ), największym rozczarowaniem było nieuchwalenie ustawy w sprawie godzinowej stawki minimalnego wynagrodzenia.

– Dwa lata temu OPZZ przygotowało projekt takiej ustawy. Pomimo że poprzedni rząd oraz politycy reprezentujący różne opcje polityczne deklarowali wprowadzenie postulowanego przez nas rozwiązania, Sejm nie zdążył uchwalić przepisów gwarantujących płacę minimalną osobom pracującym na tzw. śmieciówkach – mówi Guz.

– W ocenie OPZZ niesprawiedliwa społecznie i niedopuszczalna w państwie prawa jest sytuacja, w której obywatele pracują za stawki wynoszące kilka złotych za godzinę pracy, co nie pozwala im utrzymać się i powoduje ubóstwo mimo posiadania pracy. W naszej ocenie minimalna stawka godzinowa powinna wnosić 15 zł za godzinę pracy, co pozwoliłoby pracującemu pokryć podstawowe koszty związane z wykonywaniem pracy. To niezbędne minimum, jeśli chcemy wprowadzić w Polsce unijne standardy pracy – wyjaśnia.

Światełko w tunelu

Jak wynika z zapowiedzi Elżbiety Rafalskiej, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, jest bardzo prawdopodobne, że minimalna stawka godzinowa – zapowiadana w éxpose premier Beaty Szydło – stanie się w Polsce faktem i zacznie obowiązywać już w drugiej połowie 2016 r. Nie wyniesie jednak 15 zł brutto – jak oczekiwałoby tego OPZZ, lecz 12 zł brutto.

Od 1 stycznia 2016 r. wzrośnie natomiast o 100 zł płaca minimalna i będzie wynosić 1850 zł brutto. Oznacza to, że pracownik zarabiający najniższą krajową otrzyma do ręki ok. 1355 zł. Wyjątkiem od tej reguły jest wynagrodzenie osób rozpoczynających pracę – w pierwszym roku nie może być ono niższe niż 80 proc. płacy minimalnej. Dlatego w przypadku debiutujących pracowników, najniższa płaca będzie wynosić 1480 zł brutto.

Słaba elastyczność zatrudnienia

Nie do końca satysfakcjonują również zmiany dotyczące umów na czas określony. – Liczyliśmy, że zmiany Kodeksu pracy dotyczące umów na czas określony będą wprowadzone w taki sposób, że z jednej strony trochę usztywnią umowy okresowe, ale z drugiej – uelastycznią te na czas nieokreślony. To była nie tylko rekomendacja pracodawców, ale też Komisji Europejskiej i OECD – mówi Grzegorz Baczewski, dyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA