Abolicja dla przedsiębiorców. Komisja Europejska ma wiele pytań do polskiego rządu

Komisja Europejska domaga się od polskiego rządu precyzyjnego określenia, do kiedy przedsiębiorcy będą mogli składać wnioski o umorzenie składek do ZUS - informuje Dziennik Gazeta Prawna.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Abolicja dla przedsiębiorców. Komisja Europejska ma wiele pytań do polskiego rządu

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna

15 kwi 2013 8:34


Dziennik wyjaśnia, że choć trzy miesiące temu weszła w życie ustawa umożliwiająca przedsiębiorcom umorzenie zaległych składek na ubezpieczenie społeczne, to firmy wciąż nie mogą z niego skorzystać. Na taką formę pomocy nie zgodziła się bowiem jeszcze Komisja Europejska (KE). I co gorsza nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Wszystko za sprawą licznych pytań skierowanych do polskiego rządu.

Już 15 stycznia tego roku pierwsze osoby zalegające z opłacaniem składek złożyły do ZUS wnioski o anulowanie im długu za okres od 1 stycznia 1999 r. do 28 lutego 2009 r. (dopuszczalny okres wynikający z tzw. abolicyjnej ustawy z 9 listopada 2012 r. Dz.U. poz. 1551).

Lista kilkunastu pytań zadanych przez Brukselę jest dwa razy dłuższa od samych przepisów umożliwiających abolicję. Została przekazana polskiej stronie 2 kwietnia. UOKiK, który w takich sprawach reprezentuje polski rząd, ma czas na przygotowanie odpowiedzi do końca kwietnia.

- Pytania postawione przez unijną instytucję dowodzą tego, że ustawy uchwalone przez Sejm są niedopracowane. Czasami posłowie mają nadzieję, że błędy legislacyjne niższej izby zostaną naprawione przez Senat, ale nie zawsze jest wola polityczna do takich zmian. W efekcie tego powstają buble prawne, którymi musi się zajmować Trybunał Konstytucyjny - wyjaśnia w rozmowie z DGP prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista.

A wątpliwości w sprawie abolicji jest dużo. Urzędnicy kwestionują wyjaśnienia polskiej strony, że ustawa wprowadzająca amnestię będzie mieć wpływ na rozwój regionalny. Chcą się dowiedzieć, w jaki sposób do tego dojdzie. UOKIK musi także ustalić, dlaczego w ustawie znalazły się dwa różne terminy złożenia wniosku o umorzenie.

Pierwszy umożliwia składanie takich dokumentów w ciągu 24 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Drugi termin (12-miesięczny) liczony jest od daty uprawomocnienia się decyzji ZUS o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom. Polski rząd ma więc wyjaśnić, do kiedy faktycznie przedsiębiorcy będą mogli składać wnioski.

- Przedsiębiorcy z niepokojem czekają na decyzję. Tym bardziej że pytania dotyczą także wysokości zadłużenia wobec ZUS. Strona rządowa obliczyła, że średnia wartość umorzenia dla jednego przedsiębiorcy wynosi około 2 tys. zł - podaje dziennikowi Dorota Wolicka, dyrektor biura interwencji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA