75 lat to zbyt zaawansowany wiek dla sędziów?

Sejm odrzucił w piątek poprawkę Senatu umożliwiającą przechodzenie w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego w wieku 75 lat. W nowelizacji ustawy o SN pozostał zapis o podniesieniu tej granicy z 70 do 72 lat.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

75 lat to zbyt zaawansowany wiek dla sędziów?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

11 lip 2014 16:36


Senacką poprawkę do nowelizacji ustawy o SN poparło 22 posłów, za jej odrzuceniem było 370, zaś 49 wstrzymało się od głosu. Posłowie odrzucili także drugą z senackich poprawek do tej nowelizacji, która miała charakter redakcyjny.

Projekt ustawy w tej sprawie skierował do Sejmu prezydent Bronisław Komorowski. Wskazywał, że zmiana spełnia oczekiwania środowiska sędziów SN, którzy chcieliby orzekać dłużej. W pierwotnej wersji projektu proponowano, aby granica wieku, w którym sędzia SN przechodziłby z urzędu w stan spoczynku, była podniesiona z 70 do 75 lat.

Sejmowa komisja w toku prac nad projektem zmodyfikowała jego zapisy. Zdecydowano, że sędzia SN miałby co do zasady przechodzić w stan spoczynku tak jak dotychczas po ukończeniu 70 lat, "chyba że nie później niż na sześć miesięcy przed ukończeniem tego wieku oświadczy I prezesowi SN wolę dalszego zajmowania stanowiska i przedstawi zaświadczenie stwierdzające, że jest zdolny, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego".

"W razie złożenia oświadczenia i przedstawienia zaświadczenia sędzia może zajmować stanowisko nie dłużej niż do ukończenia 72. roku życia; sędzia ten w każdym czasie może przejść w stan spoczynku, składając odpowiednie oświadczenie I prezesowi SN" - głosi tekst nowelizacji.

Na początku lipca Senat zaproponował powrót do 75 lat, jako maksymalnej granicy przechodzenia sędziego SN w stan spoczynku. Propozycję tę we wtorek negatywnie zaopiniowała sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka.

Podczas posiedzenia sejmowej komisji sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Łaszkiewicz zaznaczył, że poprawka Senatu przywracająca propozycję prezydenta jest mu bliska. Zapowiedział zarazem, że prezydent Bronisław Komorowski zaakceptuje takie rozwiązanie, jakie przyjmie parlament.
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA