Wielka Brytania łagodnieje. Brexit nie zamknie rynku pracy na Wyspach

Właśnie rozpoczynają się rozmowy Brytyjczyków z przedstawicielami Unii Europejskiej o Brexicie. Londyn nie mówi już o twardym Brexicie. Brytyjczycy myślą dodatkowo o wprowadzeniu regulacji pozwalających przyjeżdżać do pracy na Wyspy przede wszystkim osobom o niezbędnych tutaj kwalifikacjach.

REKLAMA


Puls HR Puls HR

Wielka Brytania łagodnieje. Brexit nie zamknie rynku pracy na Wyspach

PODZIEL SIĘ


Autor: pt

19 cze 2017 17:05


Philip Hammond, brytyjski kanclerz skarbu, mówił w weekend,\ w wywiadzie dla BBC zupełnie co innego niż Theresa May w trakcie kampanii wyborczej. Po pierwsze, zamiast buńczucznych przedwyborczych wypowiedzi May o twardym Brexicie, pojawiła się deklaracja o pragmatycznym podejściu do całego problemu - czytamy na portalu Giełdaigospodarka.pl.

Hammond potwierdził, że Zjednoczone Królestwo chce opuścić europejską unię celną, ale trzeba stworzyć pewne przejściowe struktury, by proces jej opuszczania był łagodny.

Podkreślił również, że rząd chce, by towary swobodnie przemieszczały się pomiędzy Unią a Wyspami i nie było potrzeby budowy szczelnej granicy pomiędzy Wielką Brytanią a Irlandią, która w Unii pozostaje.

Hammond dużo łagodniej niż May wypowiadał się też o imigracji. Tu ma obowiązywać zasada „jobs first” – po pierwsze praca. W praktyce oznacza to, że torysi, tak jak wcześniej zapowiadała brytyjska premier, zamierzają ograniczyć imigrację do 100 tys. osób rocznie, ale tak, by nie zrobić krzywdy angielskiej gospodarce, która cały czas potrzebuje rąk do pracy z zagranicy – pisze Giełdaigospodarka.pl.

Kanclerz skarbu dodał również, że Brytyjczycy myślą dodatkowo o wprowadzeniu regulacji pozwalających przyjeżdżać do pracy na Wyspy przede wszystkim osobom o niezbędnych tutaj kwalifikacjach.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.