W Polsce agencje zatrudnienia zakładają nawet... kościoły katolickie

• W Polsce agencję zatrudnienia może założyć każdy, kto tylko ma na to ochotę - również ksiądz.
• Nic dziwnego, że liczba agencji lawinowo rośnie - jeszcze w 2005 r. było ich 1979, podczas gdy dziesięć lat później - blisko 6 tys.
• Jak odnotowuje Polskie Forum HR, w 2014 r. jedenaście agencji zatrudnienia zostało zarejestrowanych przez związki zawodowe, a siedem przez kościoły katolickie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

W Polsce agencje zatrudnienia zakładają nawet... kościoły katolickie

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

14 kwi 2016 17:06


- Gdyby liczba agencji szła w parze z określonymi standardami, wtedy nie byłoby problemu. Niestety nie ma kontroli nad standardami funkcjonowania biznesu - ocenia Agnieszka Zielińska, kierownik Polskiego Forum HR.

Problem polega na tym, że w Polsce agencję zatrudnienia może założyć każdy. Jedyne co trzeba zrobić, to złożyć wniosek do marszałka województwa o wpis do rejestru podmiotów prowadzących agencje zatrudnienia. Koszt? Jakieś 300 zł, a weryfikacja podmiotu – znikoma.

- Brakuje jakichkolwiek wymagań (poza formalnymi) w stosunku do podmiotów, które chcą prowadzić działalność agencji zatrudnienia. Tymczasem liczba tych podmiotów rośnie z roku na rok – komentuje Agnieszka Zielińska, kierownik Polskiego Forum HR.

Z danych Polskiego Związku HR wynika, że na rynku działa 5961 agencji zatrudnienia, z czego 41 proc. prowadzą osoby fizyczne.

– Jaki poziom bezpieczeństwa mogą one zapewnić pracownikom, których zatrudniają, wynajmują czy ewentualnie rekrutują? – zastanawia się Anna Wicha, szefowa Adecco i Polskiego Forum HR.

– Pewien poziom zabezpieczenia, które musiałyby posiadać firmy, żeby wejść na ten rynek, stanowiłby dla pracowników gwarancję, że otrzymają swoje wynagrodzenie w terminie, że ktoś ich obsłuży, że będą mogli skorzystać z dodatkowych szkoleń czy innych inicjatyw, które podniosą ich kwalifikacje - dodaje.

Zdaniem Artura Ragana, eksperta ds. rynku pracy z Work Express, spośród blisko 6 tys. podmiotów prowadzących agencje zatrudnienia w Polsce, ponad 80 proc. to "maluchy" bazujące na jednym lub dwóch projektach.

- Działają na małą skalę i mają niewielkie doświadczenie. Często nie potrafią zadbać o pracowników w należyty sposób, a także nierzadko zalegają z odprowadzaniem np. składek ZUS czy wypłatą pensji, nie mówiąc o pozostałych obowiązkach pracodawcy. W efekcie wizerunek wszystkich agencji jest fatalny – mówi Ragan.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Armon 2016-04-15 09:20:00

Na jakiej podstawie... Nie znam przypadku aby agencja nie wypłaciła ludziom kasy... Tu nie w tym problem... Problemem są pracodawcy, którzy kredytują sie agencjami. To oni powinni mieć takie zabezpieczenie a nie agencje. To nie podniesie standardów tylko wykluczy malutkich ale na tym zależy dużym bo sami maja niskie standardy. Powinna być weryfikacja merytoryczna i kompetencyjna agencji zatrudnienia. Czy rekruterzy są rekruterami a nie ludźmi z przypadku.

Armon 2016-04-15 09:16:51

Na jakiej podstawie