Ukraińcy zlikwidują paradoks polskiego rynku pracy?

Wysokie bezrobocie a jednocześnie trudności ze znalezieniem pracowników o odpowiednich kwalifikacjach to paradoks polskiego rynku pracy. Korzystnym rozwiązaniem w tej sytuacji może być zatrudnienie pracowników z Ukrainy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ukraińcy zlikwidują paradoks polskiego rynku pracy?

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

4 cze 2014 10:52


Obywatele Ukrainy stanowią najliczniejszą grupę imigrantów zarobkowych w Polsce. Tylko w ubiegłym roku wydano pracownikom z nad Dniepru ponad 20,4 tys. pozwoleń na pracę w Polsce, co stanowiło ponad połowę wszystkich wydanych zezwoleń. Rzeczywista liczba ukraińskich pracowników jest jednak wyższa niż podają oficjalne źródła, w związku z tym, że część pracowników jest zatrudnionych w szarej strefie.

Czytaj także: Imigranci mogą być ratunkiem dla polskiego rynku pracy

Ukraińcy zazwyczaj redukują braki pracownicze w gospodarstwach domowych, a także w sektorze budowlanym, rolniczym, transporcie czy handlu. Wykwalifikowani pracownicy migrujący do Polski to głównie informatycy, artyści, nauczyciele i pracownicy medyczni. Dobrze opłacane zawody stanowią jednak niewielki odsetek wśród wszystkich pracujących, a zdecydowana większość to wykwalifikowani robotnicy
i osoby wykonujące proste prace.

- Musimy odejść od stereotypowego postrzegania pracowników z Ukrainy. Znaczna część przyjezdnych wykonuje proste prace nie dlatego, że nie ma kwalifikacji, ale z powodu braku dostępności innych ofert pracy - mówi Tomasz Hanczarek, prezes Work Service.

- Otwartość na imigrantów to przyszłość nie tylko polskiego, ale i europejskiego rynku pracy. Nie da się ukryć, że wszystkich nas czekają podobne procesy demograficzne. Tylko te państwa, które stworzą mądrą politykę migracyjną wygrają w batalii o wykwalifikowanych pracowników - dodaje Hanczarek.

Szacuje się, że około 1 mln Ukraińców może w najbliższych latach emigrować do krajów Unii Europejskiej w związku z pogarszającą się kondycją gospodarki Ukrainy. Już teraz obserwujemy wzrost liczby obywateli Ukrainy, którzy złożyli wniosek o nadanie statusu uchodźcy w Polsce - od początku 2014 r. takich osób było 555, w porównaniu z 46 w roku 2013.

Jednym z głównych kierunków emigracji dla Ukraińców wciąż jest Rosja, lecz wraz z pogłębiającymi się nastrojami nacjonalistycznymi może się okazać, że zamiast autorytaryzmu alternatywą dla obywateli Ukrainy będzie europejska kultura demokracji. Wówczas Polska doświadczy jeszcze większego niż dotychczas napływu pracowników zza wschodniej granicy.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

waldemar 2014-06-04 18:27:01

Zamiast bzdury wypisywać o paradoksach to weźcie się za realizację programu budowy po co najmniej 2-ch biogazowni w każdej gminie to nie dość, że będziemy mieli energię elektryczną i ciepło a więc bezpieczeństwo energetyczne to i wykorzystanie odpadów z rolnictwa oraz dodatkowe nasadzenia niezbędnej kiszonki dla biogazowni z której uzyskamy nawozy dla rolnictwa.Taki kierunek zapewni nam miejsca pracy oraz pomyślność r5o0zwoju wsi i kraju. Przy taki9m postępowaniu nie będzie żadnych kontrowersji , jak do Polski przyjadą do pracy Ukraińcy. Polska będzie z uwagi na systemowe postępowanie będzie potrzebowała siły roboczej.

Sara 2014-06-04 16:53:23

Parafrazując artykuł: Tylko te państwa, które stworzą mądrą politykę prorodzinną i zobowiążą biznesmenów do tworzenia miejsc pracy i godziwej płacy,wygrają w batalii o wykwalifikowanych pracowników

Kedzior 2014-06-04 14:59:06

Super. Polacy nie maja pracy albo sa zatrudniani na umowy smieciowe a oni chca zatrudniac Ukraincow. Brawo dla Polskiego Rzadu.