Trwa spór w UE o przyjmowanie imigrantów

Najnowszy pomysł Komisji Europejskiej, by rozdzielić między kraje UE 40 tys. uchodźców, którzy docierają do Europy przez Morze Śródziemne, budzi zdecydowany opór niektórych państw unijnych. Dyplomaci studzą oczekiwania, że spór ten rozstrzygnie się szybko.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Trwa spór w UE o przyjmowanie imigrantów

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

31 maj 2015 9:12


"To trudna sprawa, nad którą musimy jeszcze popracować" - przyznał w Brukseli niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere, komentując dla niemieckich mediów reakcje europejskich stolic na przedstawione w środę propozycje KE. Jego zdaniem jest mało prawdopodobne, by już w połowie czerwca na spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych państw unijnych zapadły decyzje w tej sprawie.

Komisja zaproponowała w minioną środę, by w obliczu rosnącej fali imigracji do Włoch i Grecji pozostałe kraje UE przejęły w ciągu dwóch lat 40 tys. uchodźców z Syrii i Erytrei, którzy po 15 kwietnia br. dotarli na południe Europy. Na podjęcie takich nadzwyczajnych działań zezwala unijny traktat w sytuacji nagłego i dużego napływu imigrantów do któregoś z państw członkowskich.

"Powodem, dla którego chcemy uruchomić ten mechanizm dla Grecji i Włoch, jest nadzwyczajna sytuacja, w jakiej znalazły się te państwa. Mamy do czynienia z nagłym napływem imigrantów, który prawdopodobnie jeszcze wzrośnie" - tłumaczyła w piątek rzeczniczka KE ds. migracji Natasha Bertaud. Wskazała, że w ub.roku we Włoszech odnotowano o 277 proc. więcej przypadków nielegalnego przekroczenia granicy niż rok wcześniej, a w Grecji liczba ta wzrosła o 153 proc.

Uchodźcy mają być rozmieszczani w poszczególnych krajach UE według klucza opartego przede wszystkim na wielkości PKB oraz liczbie ludności. Poziom bezrobocia oraz liczba już przyjętych uchodźców w ciągu minionych pięciu lat mają być jedynie kryteriami pomocniczymi. Według tego klucza Polska ma przyjąć 6,65 proc., czyli 2659 osób.

Udział w tym programie będzie obowiązkowy dla wszystkich krajów, z wyjątkiem oczywiście Grecji i Włoch, ale także Wielkiej Brytanii, Irlandii i Danii, które zagwarantowały sobie wyjątki w unijnym traktacie.

Głosy sprzeciwu

Zanim jeszcze Komisja ogłosiła formalną propozycję, w UE już podniosły się głosy sprzeciwu. Polska uważa, że przyjmowanie uchodźców powinno być dobrowolne, a narzucanie obowiązkowych kwot nie jest zgodne z postanowieniami kwietniowego szczytu Unii w sprawie imigracji. Z kolei premier Węgier Viktor Orban uznał wręcz, że wprowadzanie kwot imigracyjnych graniczy z "obłędem".

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.