Rosja może deportować gastarbeiterów z Ukrainy

Chcąc zniechęcić Ukrainę do podpisania umowy o stowarzyszeniu z Unią Europejską Kreml może zdecydować się na masowe deportacje ukraińskich gastarbeiterów z Federacji Rosyjskiej - prognozuje we wtorek rosyjska "Niezawisimaja Gazieta". Dziennik zaznacza, że po taki sposób wywarcia presji na swojego ukraińskiego oponenta strona rosyjska jeszcze nie sięgała.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Rosja może deportować gastarbeiterów z Ukrainy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

20 sie 2013 12:17


Z danych rosyjskiej Federalnej Służby Migracyjnej (FMS) wynika, że w 2012 roku zarejestrowano ponad 10 mln przekroczeń granicy Rosji przez obywateli Ukrainy; wjazdów tych dokonało około 3 mln osób.

"Niezawisimaja Gazieta" zauważa, iż oznacza to, że większość Ukraińców wjeżdżała na terytorium FR po kilka razy. "Wielu z tej większości przyjeżdżało do pracy, korzystając z prawa pobytu w Rosji bez wizy w okresie do trzech miesięcy" - dodaje dziennik, zaznaczając, że przez trzy miesiące można np. wyremontować "pod klucz" jedno-dwa mieszkania.

Według Narodowego Banku Ukrainy w 2012 roku emigranci zarobkowi przesłali swoim rodzinom na Ukrainie 6,5 mld dolarów; pierwsze miejsce na liście krajów, z których Ukraińcy transferowali pieniądze, zajęła Rosja (2,3 mld USD).

"Jeśli Moskwa, wychowując Kijów, postanowi wywrzeć nacisk na ukraińskie władze za pomocą ukraińskiego elektoratu, to będzie musiała tylko zmienić akcenty w zakrojonej na wielka skalę kampanii przeciwko nielegalnym imigrantom, która trwa w Rosji. W lipcu - jak podaje FMS - zatrzymano 1,6 tys. obywateli Ukrainy nielegalnie przebywających na terytorium FR. Wskaźnik ten w krótkim czasie może znacznie wzrosnąć" - konstatuje "Niezawisimaja Gazieta".

Zdaniem dziennika Moskwa "praktycznie nie może przeszkodzić Kijowowi w zawarciu sojuszu z Brukselą, co nie oznacza, że nie może przykładnie ukarać swojego niedoszłego partnera z Unii Celnej".

W ubiegłym tygodniu Rosja już zaostrzyła kontrolę towarów z Ukrainy. Od 14 sierpnia wszyscy bez wyjątku ukraińscy eksporterzy zostali zaliczeni przez rosyjską Federalną Służbę Celną Rosji (FTS) do grupy ryzyka. Sprawiło to, iż na granicy z FR towary wwożone z Ukrainy są poddawane pełnej kontroli, łącznie z wyładunkiem, sprawdzeniem i ponownym załadunkiem. Procedura ta znacznie wydłuża czas odpraw.

Szef FTS Andriej Bieljaninow oświadczył, że przyczyną zaostrzenia kontroli towarów z Ukrainy są zastrzeżenia do przedstawianych przez ukraińskich eksporterów świadectw pochodzenia towaru.

Jednak eksperci ocenili ten krok jako początek nowej wojny handlowej między Rosją i Ukrainą. Zdaniem rosyjskich mediów jest wątpliwe, by FTS zdecydowała się na takie posunięcie bez uzgodnień z Kremlem. W Kijowie restrykcje Moskwy od razu uznano za karę za integrację Ukrainy z UE. W ukraińskiej stolicy rozległy się nawet apele o całkowity bojkot rosyjskich towarów na Ukrainie.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.