Raport CEED Institute rozwiewa migracyjne mity

Fala emigracji po akcesji do UE była duża, ale nie tak wielka, jak to czasem przedstawiają politycy, a samo zjawisko w krótkiej i średniej perspektywie jest korzystne - wynika z raportu "Migracje w XXI wieku z perspektywy krajów Europy Środkowo-Wschodniej - szansa czy zagrożenie?" opracowanego przez CEED Institute.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Raport CEED Institute rozwiewa migracyjne mity

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl (Adam Sofuł)

wnp.pl

23 kwi 2014 18:09


Z Polski wyemigrowało w celach zarobkowych 1,8 mln Polaków, co stanowi 10 proc. ludności zawodowo czynnej - wynika z raportu CEED. - To liczby znacznie mniejsze od tych o których mówią politycy, a ponadto samo zjawisko jest korzystne, przynajmniej w średniej perspektywie. W dłuższej może się okazać, ze korzyści są tylko po stronie krajów goszczących - mówił współautor raportu prof. Marek Duszczyk, ekspert CEED Institute i zastępca dyrektora Instytutu Polityki Społecznej UW.

O migracjach będzie mowa podczas VI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Debata pt. "Migracje we współczesnej Europie - pułapka czy szansa?" odbędzie się w dniu inauguracji Kongresu, 7 maja o godz. 14.30 w Centrum Kultury Katowice. Rynkowi pracy w migrującej Europie zostanie poświęcony panel 8 maja o godz. 9.30 w hotelu Qubus.

Wbrew pozorom nie jesteśmy też najbardziej mobilnym narodem w Europie. Palmę pierwszeństwa w tej dziedzinie dzierżą Rumuni, spośród których 2,4 mln szuka szans na lesze życie w krajach UE. Jeszcze ciekawiej wyglądają dane nt. migracji, gdy odniesiemy je do liczby ludności - np. wyemigrował 1 mln osób z 10 mln Portugalii.

Polska nie jest także liderem wzrostu migracji po przystąpieniu do Unii. Największy procentowo wzrost zanotowano na Łotwie (450 proc.) Litwie (400 proc.) i w Rumuni (340 proc.). Wzrost emigracji po 2004 roku w najmniejszym stopniu dotknął Słowenii (25 proc.) i Czech (40 proc.). W Polsce wskaźnik ten wyniósł 210 proc. Największa fala emigracji jest już za nami - teraz liczba wyjazdów zarobkowych w skali roku, których jest ok 100 tys. mniej więcej bilansuje się z liczbą powrotów - twierdzi prof. Duszczyk, dodając jednak, że motywacją do powrotu są przede wszystkim względy rodzinne.

- Niestety mało jest tzw. powrotów po odniesieniu sukcesu w innym kraju, z drugiej strony mało jest powrotów z powodu zupełnego niepowodzenia w obcym kraju - podkreślił autor raportu. - Nie należy się jednak spodziewać nowych fal emigracyjnych, nie czeka nas żaden exodus - przekonywał prof. Duszczyk.

Więcej: wnp.pl 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA