Pracownik sezonowy pilnie poszukiwany. Gdzie najwięcej ofert?

W miesiącach poprzedzających sezon letni liczba ofert pracy tymczasowej wzrasta o ok. 10-12 proc. w porównaniu do okresu poprzedniego. Rosną również wynagrodzenia.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pracownik sezonowy pilnie poszukiwany. Gdzie najwięcej ofert?

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

4 cze 2015 12:00


Zapotrzebowanie na pracowników w czasie wakacyjnym co roku powiększa liczbę dostępnych na rynku ofert o kilka tysięcy miejsc pracy.

Boom na prace sezonowe początkiem wakacji

Jak wynika z obserwacji ekspertów agencji zatrudnienia Manpower, w miesiącach poprzedzających sezon letni liczba ofert pracy tymczasowej, na zasadach której zatrudniani są często pracownicy w okresie wakacyjnym, wzrasta o ok. 10-12% w porównaniu do okresu poprzedniego. Pierwsze rekrutacje pracowników zaczynają się już wczesną wiosną, a prawdziwy bum na prace sezonowe przypada na początek wakacji.

Jest to związane ze wzmożoną potrzebą wsparcia pracowniczego podczas występujących okresowo pików produkcyjnych w branży spożywczej, przetwórstwa spożywczego czy kosmetycznej, ale również z potrzebą poszukiwania pracowników na zastępstwo podczas najbardziej urlopowego okresu w roku.

– Popyt pracodawców na dodatkowe wsparcie podczas wakacji z roku na rok jest coraz większe, czego efektem jest zwiększenie liczby miejsc pracy. Trudno w tym momencie oszacować całkowitą liczbę ofert, jakie będą czekały na nas do prac wakacyjnych w tym roku, bo jest to uzależnione od różnych czynników jak choćby aura pogodowa – wyjaśnia Tomasz Walenczak, dyrektor operacyjny w agencji zatrudnienia Manpower.

Rosną też wynagrodzenia

- Obserwując jednak rynek oraz decyzje pracodawców, możemy prognozować wzrost liczby miejsc pracy o ok. 12-15% w porównaniu do roku poprzedniego. Rosną też wynagrodzenia.
W większych aglomeracjach i ośrodkach miejskich stawki w ujęciu rocznym zwiększyły się nawet o ok. 15-20%. Dotyczy to takich regionów jak wielkopolskie, mazowieckie, pomorskie, śląskie, czy dolnośląskie. Z kolei w ośrodkach pozamiejskich, których struktura pracy często bazuje na działalności rolniczej lub okołorolniczej, ten skok jest mniejszy, utrzymując się na poziomie inflacyjnym, i wynosi ok. 1-4% – komentuje Tomasz Walenczak.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Katowice 15 listopada 2017

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Bodzio 2015-06-04 19:18:03

W POLSCE PRACODAWCY ( PRYWACIARZE) W 70% TO ZŁODZIEJE . KTÓRZY NIE ODPROWADZAJĄ PEŁNYCH SKŁADEK NA Z U S .