Polska nie korzysta z emerytowanych funkcjonariuszy służb

Funkcjonariusze służb mundurowych po przejściu na emeryturę nie są odpowiednio wykorzystywani przez państwo, a jest dla nich miejsce np. w sektorze zarządzania kryzysowego - zgodnie uznali eksperci uczestniczący w konferencji pt. "Służby mundurowe w społeczeństwie obywatelskim".
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Polska nie korzysta z emerytowanych funkcjonariuszy służb

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

26 wrz 2016 17:21


Na temat sytuacji funkcjonariuszy służb mundurowych w Polsce debatowali w poniedziałek w Warszawie między innymi: były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji gen. Adam Rapacki, były wiceminister obrony narodowej Janusz Zemke, konstytucjonalista prof. Marek Chmaj. Konferencję zorganizowała Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP.

Zdaniem konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja, w polskim prawie powinny znaleźć się jasne wskazówki, w jaki sposób wykorzystać wiedzę funkcjonariuszy służb, którzy odchodzą na emeryturę. "Należy wyrazić zdumienie, że takiego systemu nie ma. Nie stworzono korpusu emerytowanych funkcjonariuszy służb mundurowych. Z tego korpusu nie czerpiemy np. przy zarządzaniu kryzysowym. Z tych doświadczonych kadr nie czerpiemy przy zapobieganiu działalności terrorystycznej" - powiedział.

Krzysztof Janik (SLD, szef MSWiA w rządzie Leszka Millera) zwrócił uwagę, że państwo polskie tylko w niewielkim stopniu wykorzystuje emerytowanych funkcjonariuszy służb mundurowych. "Mieliśmy sześćdziesięcioletnich generałów, którzy przechodzili na emeryturę i nie mając tytułu profesorskiego, przepadali nie wiadomo gdzie, w jakiejś przepastnej dziurze" - podkreślił.

Jego zdaniem, byli mundurowi mogliby znaleźć zajęcie w komórkach zarządzania kryzysowego. "W tej chwili w gminach mamy prawie osiem tysięcy etatów, odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe. Dobrym pytaniem jest, czy to nie są dobre miejsca dla byłych funkcjonariuszy" - mówił Janik.

Według niego, byli funkcjonariusze mogliby znaleźć zatrudnienie także w szkołach, prowadząc zajęcia z zakresu bezpieczeństwa państwa. "To jest świetne pytanie, kto to będzie robić. Pani Zosia, która uczy polonistyki i musi wyrobić etat. Czy rzeczywiście zatrudnimy fachowców, którzy powiedzą tej młodzieży, o co chodzi" - zaznaczył.

Były szef stołecznych antyterrorystów Kuba Jałoszyński przyznał, że byli funkcjonariusze specsłużb po przejściu na emeryturę znajdują pracę najczęściej w agencjach ochrony mienia, albo usiłują też znaleźć miejsce w prowadzeniu szkoleń z zakresu antyterroryzmu. "Część z nich trafia do świata biznesu, jako przysłowiowi body-guardzi" - powiedział. Zaznaczył, że tylko incydentalnie byli funkcjonariusze wstępują na przestępczą drogę.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA