Polacy uważają, że Brexit nie wpłynie na ich życie w Wielkiej Brytanii

• Polacy, którzy od wielu lat mieszkają w Wielkiej Brytanii, nie boją się Brexitu - wynika z sondażu przeprowadzonego przez PAP.
• - Jeżeli ktoś jest zaradny, na pewno da sobie radę; niczego się nie obawiam - mówi jeden z Polaków mieszkających na Wyspach.
• Według niektórych nie jest jeszcze przesądzone, czy Wlk. Brytania rzeczywiście opuści UE.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Polacy uważają, że Brexit nie wpłynie na ich życie w Wielkiej Brytanii

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

30 sie 2016 9:29


"Ja urodziłem się w Anglii, moja rodzina pochodzi z Polski, jesteśmy tu wiele lat" - mówi młody chłopak, który nie czuje się zagrożony Brexitem. "Nie mogą nas wyrzucić skoro tutaj się urodziliśmy" - podkreśla.

"Jeżeli ktoś jest zaradny, na pewno da sobie radę" - uważa z kolei mężczyzna, który sądzi, że Brexit nic nie zmieni w jego życiu w Wielkiej Brytanii.

Podobnego zdania jest inna rozmówczyni PAP. "Jestem tu ponad sześć lat, nie obawiam się niczego, zobaczymy co przyniesie czas, ale myślę, że nie będą kazali nam pakować toreb i z dnia na dzień wracać do Polski" - mówi. Kobieta nie sądzi, by Brexit zmienił w jakiś sposób jej życie w Londynie. "Nie widzimy żadnych ataków rasistowskich, nie spotkałam się z tym, nawet nie wiem jeszcze czy wyjdziemy (z UE-red.), to jeszcze nie zostało zatwierdzone" - mówi.

Mniej optymistycznie nastawiona jest kobieta spotkana przed polskim sklepem. Według niej Brexit skłoni część Polaków do powrotu do Polski. "Nawet wśród moich znajomych są obawy i niektórzy na pewno wrócą (do Polski)" - mówi.

Wtóruje jej kolejna rozmówczyni PAP. "Tu wszyscy już są urządzeni w jakiś sposób, mają swoje domy, swoją pracę, rodziny, szkoły, dzieci. Trudno powiedzieć co się będzie działo, myślę, że duża część osób jednak wróci do kraju" - ocenia.

W poniedziałek premier Beata Szydło wzięła udział w konsultacjach poświęconych konsekwencjom wyjścia Wielkiej Brytanii z UE oraz procesowi wypracowania nowych relacji między UE i Zjednoczonym Królestwem.

Wcześniej zapowiedziała, że zależy jej na opinii organizacji pracowniczych, przedsiębiorców i środowisk eksperckich ws. Brexitu. "Chcemy w negocjacjach z Wielką Brytania uwzględnić perspektywę firm i obywateli" - zadeklarowała w lipcu szefowa rządu.

Według Szydło konieczne jest uregulowanie kwestii: swobody przepływu osób, uznawania kwalifikacji zawodowych, wzajemnych relacji handlowych, udziału Wielkiej Brytanii w finansowaniu budżetu UE, współpracy naukowej, sytuacji studiujących na Wyspach oraz wsparcia dla rolnictwa po opuszczeniu przez Wielką Brytanię Wspólnej Polityki Rolnej.

23 czerwca Brytyjczycy opowiedzieli się w referendum za opuszczeniem Unii Europejskiej przez ich kraj. Brytyjski rząd nie poinformował jeszcze formalnie pozostałych państw o zamiarze wystąpienia z UE, co otworzyłoby drogę do rozpoczęcia negocjacji na temat warunków "rozwodu".

16 września na nieformalnym szczycie UE w stolicy Słowacji unijni przywódcy chcą przeprowadzić debatę o przyszłości i koniecznych reformach Wspólnoty bez Wielkiej Brytanii

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA