Polacy nadal chętnie wyjeżdżają do pracy za granicę. Jakie są trendy?

Wzrost płac w budownictwie czy produkcji nie osłabił chęci wyjazdów. Coraz chętniej wyjeżdżamy za granicę do pracy, bo jasne jest, że dysproporcje płacowe między Polską a krajami „piętnastki” nieprędko się zniwelują.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Polacy nadal chętnie wyjeżdżają do pracy za granicę. Jakie są trendy?

PODZIEL SIĘ


Autor: Artur Ragan

12 lis 2014 9:00


Od 2005 r. obserwujemy nieprzerwany wzrost liczby kandydatów do pracy za granicą, który w niektórych miesiącach sięgał nawet 20 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2013.

Bardziej miarodajny jest jednak wzrost liczby godzin przepracowanych przez naszych pracowników za granicą. We Francji sięga 18 proc. w porównaniu z wrześniem 2013, w Belgii – nawet 23 proc. Najmniejszy (16 proc.) wzrost jest na „kierunku Niemcy”, ale to naturalny efekt oswajania się Polaków z sąsiednim rynkiem pracy.

Coraz większa liczba rodaków samodzielnie znajduje pracę w Niemczech a w ubiegłym roku około 60 tys. założyło tam własną działalność gospodarczą (dane Państwowego Banku Rozwoju – KfW).

Czytaj też: Emigracja zbliża się do rekordowego wyniku

Najbardziej mobilni są ludzie o niższych kwalifikacjach. O ile specjaliści IT faktycznie nie mają zbyt silnej motywacji do wyjazdów (przykład: wynagrodzenie specjalisty ds. zabezpieczeń, pracującego w Polsce dla zagranicznej firmy: 25 000 zł brutto miesięcznie), to osoba, która poza chęcią do pracy i maturą nie ma nic do zaoferowania, na pewno zarobi w Niemczech kwoty nieosiągalne w kraju (magazynier lub pakowacz – 1000 euro na rękę miesięcznie).

Czytaj też: Do pracy za granicę. Dlaczego ludzie decydują się na emigrację zarobkową?

Model: praca za granicą – urlop w kraju dominuje od dawna, z tym że te „wakacje” w budowlance przypadają na okres zimowy a sektorze usług turystycznych – na późną jesień i wiosnę. Trudno określić ile przybyło osób pracujących w tym trybie, bo spora część jest zatrudniana w szarej strefie. Radzą sobie od lat podejmując zatrudnienie u tych samych rolników, w tych samych hotelach czy w tych samych zakładach i dla oficjalnych statystyk są niewidoczni. Wiąże się to z coraz większym ryzykiem, ale wielu podejmuje je dla 200 euro więcej.

Coraz chętniej wyjeżdżamy na kontrakty terminowe. Paradoksalnie – to istotny czynnik hamujący emigrację zarobkową, bo jeśli można w 4 miesiące zarobić na cały rok, to po co się wyprowadzać z rodzinnej miejscowości? Bardzo chętnie korzystają z takiego modelu budowlańcy, a w tym roku dołączyli do nich pracownicy produkcyjni. od pakowaczy (1000 euro netto/m-c) po monterów kadłubów okrętowych (1850 euro netto/m-c).

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA