PE poparł propozycję podziału 120 tys. uchodźców

Parlament Europejski poparł w czwartek (17 września) propozycję podziału między państwa unijne 120 tysięcy uchodźców. Opinia została wydana w trybie pilnym, aby umożliwić jak najszybsze działania, gdy państwa członkowskie podejmą decyzję w tej sprawie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

PE poparł propozycję podziału 120 tys. uchodźców

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

17 wrz 2015 19:19


Za przyjęciem rezolucji w sprawie planu Komisji Europejskiej opowiedziało się 372 europosłów, przeciw było 124, od głosu wstrzymało się 54. Z kolei w głosowaniu, które dotyczyło poparcia bez poprawek planu KE, za opowiedziało się 370 europosłów, przeciw - 134, a od głosu wstrzymało się 52.

Zdecydowana większość eurodeputowanych PO wstrzymała się od głosu w obu. Za propozycją KE z tego ugrupowania opowiedzieli się Michał Boni, Danuta Huebner oraz Róża Thun; przeciw był Jarosław Wałęsa. Przedstawiciele PiS również byli przeciwni, natomiast deputowani SLD wstrzymali się od głosu.

Na pomoc Syryjczykom

Zastosowanie szybkiej ścieżki ustawodawczej zostało zaproponowane przez przewodniczącego PE Martina Schulza.

- Mamy kryzys humanitarny. Uda nam się go pokonać, kiedy pomyślimy o zewnętrznym wymiarze sytuacji - w Syrii, ale również u jej sąsiadów. Sytuacja w tych krajach się pogarsza. Codziennie w związku z tym ludzie wyruszają do Europy, mając nadzieję na lepsze życie. Problem syryjski trwa już piąty rok, w ostatnich tygodniach i dniach jest tam coraz więcej przemocy - mówił przed głosowaniem Schulz.

Przypomniał, że ponad połowa Syryjczyków żyje w skrajnym ubóstwie, a 4 mln mieszkańców tego kraju uciekło do Libanu, Turcji, a także innych państw, aby szukać lepszego życia. Szef PE wezwał Komisję Europejską do udzielenia pomocy finansowej, szczególnie w Libanie, Jordanii i Turcji. Ostrzegł, że bez takiego zaangażowania problemy będą narastać.

- Niedługo odbędzie się specjalny szczyt i mam nadzieję, że liderzy Europy też wezmą to pod uwagę - oświadczył Schulz. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zapowiedział, że w czwartek ogłosi decyzję w sprawie ewentualnego zwołania spotkania przywódców państw i rządów UE na temat kryzysu z uchodźcami.

Wieloletni kryzys w UE

Wiceszef KE Frans Timmermans podkreślił, że kryzys ten będzie towarzyszył światu przez lata. - To jest wyzwanie humanitarne, gospodarcze, polityczne, ale również moralne - czy będziemy w stanie przedstawić takie rozwiązania, które będą miały charakter realistyczny, będą zgodne z naszymi zobowiązanymi prawnymi, ale przede wszystkim będą zgodne z naszym moralnym zobowiązaniem - oświadczył Timmermans.

- Nie mówimy, że trzeba otworzyć wszystkie granice, ale nie możemy tracić kontaktu z naszymi duszami, z naszym sercem. Nie możemy mówić ludziom narażonym na prześladowania: trzymajcie się z daleka od granic Europy - apelował w przemówieniu do europosłów.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.