PE kończy prace nad stanowiskiem ws. pracowników delegowanych

Prace nad stanowiskiem PE ws. pracowników delegowanych dobiegają końca. Europosłowie mają się opowiedzieć za tym, by okres delegowania został ograniczony do 24 miesięcy oraz by przepisy były stosowane wobec transportu - wynika z nieoficjalnych informacji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

PE kończy prace nad stanowiskiem ws. pracowników delegowanych

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

11 paź 2017 17:18


• Źródła w Parlamencie Europejskim przewidują, że zapis o 24 miesiącach przejdzie podczas zaplanowanego na poniedziałek (16 października) głosowania w komisji zatrudnienia i spraw socjalnych.

• Jeśli tak faktycznie się stanie, wówczas nawet przy bardziej restrykcyjnym podejściu państw członkowskich (czyli ograniczeniu delegowania do 12 miesięcy), możliwe będzie wypracowanie akceptowalnego dla Warszawy kompromisu.

• Gorzej wygląda sprawa w drugiej kluczowej dla Polski sprawie - kwestii stosowania tych przepisów również do sektora transportowego.

Propozycja dyrektywy o pracownikach delegowanych, przedstawiona przez Komisję Europejską w marcu 2016 r., jest szczególnie niekorzystna z punktu widzenia gospodarczych interesów Polski, z której wysyłanych jest najwięcej pracowników do innych państw unijnych.

Obecne przepisy pozwalają, by pracownik delegowany otrzymywał pensję minimalną kraju przyjmującego, ale wszystkie składki socjalne odprowadzał w państwie, które go wysyła. Propozycja zmiany przepisów w tej sprawie przewiduje wprowadzenie zasady takiej samej płacy za taką samą pracę w tym samym miejscu.

Państwa członkowskie prowadzą negocjacje na temat delegowania na najwyższym szczeblu. W sprawę włączył się m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron, który przekonywał do swojej wizji podczas niedawnego objazdu po krajach Europy Środkowej i Wschodniej (pomijając przy konsultacjach Polskę). Z drugiej strony premier Beata Szydło również podczas wizyt zagranicznych przekonywała swoich rozmówców do naszego punktu widzenia.

Stanowisko Parlamentu Europejskiego jest bardzo ważne, bo w punktach, w których będzie ono zbieżne ze stanowiskiem państw członkowskich, zapisy będą praktycznie nie do zmiany podczas dalszych prac legislacyjnych.

Kompromis, jaki wyłania się z prac europosłów, zawiera jednak elementy, które są z punktu widzenia Polski lepsze niż propozycje forsowane przez Francję popieraną przez inne kraje zachodnie. Najważniejszy z nich to ograniczenie delegowania do maksymalnie 24 miesięcy. Macron upiera się przy tym, by okres delegowania wynosił maksymalnie 12 miesięcy. Na to z kolei nie chce się zgodzić Polska i inne kraje mające podobne stanowisko.

Źródła w Parlamencie Europejskim przewidują, że zapis o 24 miesiącach przejdzie podczas zaplanowanego na poniedziałek głosowania w komisji zatrudnienia i spraw socjalnych. Jeśli tak faktycznie się stanie, wówczas nawet przy bardziej restrykcyjnym podejściu państw członkowskich (czyli ograniczeniu delegowania do 12 miesięcy), możliwe będzie wypracowanie akceptowalnego dla Warszawy kompromisu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.