Paolo Gentiloni: Fala imigracji w Europie potrwa 10-15 lat

Obecna fala imigracji w Europie potrwa 10-15 lat i wymaga solidarności oraz współpracy - uważa szef dyplomacji Włoch Paolo Gentiloni.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Paolo Gentiloni: Fala imigracji w Europie potrwa 10-15 lat

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

28 sie 2015 11:20


Podczas debaty w Mediolanie w czwartek (27 sierpnia) wieczorem szef dyplomacji wyraził opinię, że "na zjawisko masowej imigracji nie można odpowiadać ukrywając problem, zamykając się w narodowych granicach czy budując mury". "Przez następnych 10-15 lat będziemy musieli stawiać czoło temu zjawisku w duchu solidarności i współpracy w wymiarze europejskim" - zaznaczył.

Włochy i Grecja same zmagają się z kryzysem

Z satysfakcją Gentiloni odnotował, że po długim czasie w Unii Europejskiej zmienił się klimat wokół kwestii imigracji.

Według ministra wraz z rozszerzeniem się exodusu i pojawieniem się nowych kierunków napływu imigrantów, wzrosła świadomość problemu na kontynencie, zaniepokojenie oraz przekonanie o tym, że każdy kraj musi wziąć odpowiedzialność za obecny kryzys. Sprawiło to, dodał, że "Włochy i Grecja, zmagające się od dawna z falą imigracyjną, są mniej osamotnione niż dotychczas".

Czytaj też: Fala uchodźców zalewa Niemcy. Berlin apeluje do krajów UE o solidarność

"Jeszcze trzy miesiące temu byliśmy niemal zupełnie sami" - powiedział.

Szef dyplomacji odnotował, że wzrosło "uzasadnione zaniepokojenie" także w tych krajach, które w ostatnich miesiącach zajmowały negatywne stanowisko wobec apeli władz w Rzymie o zaangażowanie się w rozwiązanie obecnej sytuacji.

Włosi ratują imigranów

Powtórzył, że Włochy są dumne z tego, że ratują dziesiątki tysięcy imigrantów na Morzu Śródziemnym. "To pozwala nam występować z podniesioną głową na forum międzynarodowym" - stwierdził.

Po raz kolejny w ostatnim czasie włoski minister mówił o potrzebie rewizji reguł konwencji dublińskiej o zasadach ubiegania się o azyl, gdyż - jak wskazał - jest ona archaiczna. Zredagowano ją - przypomniał - w 1990 roku, w całkowicie innej sytuacji w Europie i dlatego jego zdaniem zupełnie nie przystaje ona do aktualnego kryzysu. Zdaniem Gentiloniego nie do utrzymania jest postanowienie konwencji o tym, że uchodźca składa podanie o azyl w pierwszym kraju, do którego trafił.

To zaś oznacza, wyjaśnił szef MSZ, że choć na Morzu Śródziemnym trwa wielka międzynarodowa operacja patrolowania i ratowania imigrantów z łodzi, to wszystkie uczestniczące w niej statki, także te z innych państw, przywożą tysiące imigrantów wyłącznie na włoskie wybrzeża. Od początku tego roku do Włoch dotarło około 110 tysięcy uciekinierów.

"Ciężar imigracji musi być rozłożony w równy sposób" - oświadczył Gentiloni, przypominając apele swego kraju.

Zapowiedział, że wraz z innymi krajami, między innymi Niemcami, władze w Rzymie będą w najbliższych miesiącach zabiegać o zmianę reguł z Dublina.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.