Państwa regionu okażą solidarność ws. pracowników delegowanych?

MIB liczy na solidarność krajów Europy Środkowej ws. pracowników delegowanych. O nowelizacji dyrektywy UE o pracownikach delegowanych ma rozmawiać prezydent Francji Emmanuel Macron podczas sierpniowych wizyt, gdy spotka się z przywódcami Austrii, Czech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Państwa regionu okażą solidarność ws. pracowników delegowanych?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

8 sie 2017 17:37


"Liczymy na utrzymanie jedności i solidarności państw Europy Środkowej. Wierzymy, że priorytetem krajów Europy Środkowej jest konkurencyjność europejskiej gospodarki oraz interesy gospodarcze przedsiębiorstw. Jesteśmy przekonani, że tak pozostanie" - powiedziała, cytowana w komunikacie, Justyna Skrzydło, wiceminister infrastruktury.

23 sierpnia w Salzburgu Macron spotka się z kanclerzem Austrii Christianem Kernem, a także z premierami Czech i Słowacji - Bohuslavem Sobotką i Robertem Fico.

W ub. roku Komisja Europejska przedstawiła propozycję nowelizacji dyrektywy z 1996 r. w sprawie delegowania pracowników w UE. Najważniejszą proponowaną zmianą jest wprowadzenie zasady równej płacy za tę samą pracę w tym samym miejscu. Oznacza to, że pracownik wysłany przez pracodawcę tymczasowo do pracy w innym kraju UE miałby zarabiać tyle, co pracownik lokalny za tę samą pracę.

Ma mu przysługiwać nie tylko płaca minimalna, jak jest obecnie, lecz także inne obowiązkowe składniki wynagrodzenia, takie jak premie czy dodatki urlopowe. Gdy okres delegowania przekroczy dwa lata, pracownik delegowany - zgodnie z propozycją KE - byłby objęty prawem pracy państwa goszczącego. Dla polskich firm, które delegują prawie pół miliona pracowników, to skrajnie niekorzystne zapisy. Francja, wspierana przez kilka innych zachodnich krajów, forsuje ograniczenie delegowania do 12 miesięcy.

Obecne rozwiązanie, zgodnie z którym firma płaci składki na świadczenia społeczne od delegowanych pracowników według stawek kraju pochodzenia, Macron i wielu innych polityków na Zachodzie nazywają "dumpingiem socjalnym".

Ministrowie pracy krajów UE mają się zająć nowelizacją dyrektywy na spotkaniu 23 października w Luksemburgu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

qwert 2017-08-09 17:19:08

A niby dlaczego nie miałaby ta zasada obowiązywać? Jeśli chodzi o podatki, VAT to rząd drze ryja, że musimy mieć takie "bo Unia". Większość cen jest porównywalna z cenami w krajach unijnych, a w wielu przypadkach te same artykuły są w Polsce droższe od niemieckich (z reuły przy gorszej jakości!). Posłowie mają kwotę wolną od podatku porównywalną z niemiecką, europosłowie mają te same pensje i apanaże. A jak trzeba zapłacić "hołocie" to "państwa nie stać", "jesteśmy na dorobku". Tylko jest tak, że dorabiają sie bonzowie a szaraczki żyją na styk. Niech minister finansów powie kiedy będzie zniesiony podatek belki, w 2006 nie można było, bo budżet już był zaplanowany (tak plotła gwiazda ekonomii PiS - Z. Gilowska). Minęło już 10 lat i co? Dalej nas na to nie stać? A kiedy będzie powrót do poprzedniej stawki VAT? Co, zabraknie kasy na pensję dla Sadurskiej? To niech zapie...za średnią krajową, albo idzie na śmieciowkę!