Wielka Brytania, zasiłek: Będą dalsze negocjacje ws. "hamulca awaryjnego"

• Negocjatorzy Wielkiej Brytanii i instytucji Unii Europejskiej spotkają się w poniedziałek (1 lutego) w Brukseli i będą kontynuować prace nad porozumieniem ws. reformy wspólnoty.
• Aktualna sytuacja Wielkiej Brytanii spełniałaby kryteria niezbędne do uruchomienia tzw. hamulca awaryjnego
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Wielka Brytania, zasiłek: Będą dalsze negocjacje ws. "hamulca awaryjnego"

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jk

1 lut 2016 7:43


Przedstawiciele obu stron mają za zadanie wypracować wspólne stanowisko m.in. dotyczące migracji w ramach Unii Europejskiej i zabezpieczeń dla państw pozostających poza strefą euro po tym, jak w niedzielę wieczorem niepowodzeniem zakończyły się rozmowy szefa brytyjskiego rządu z przewodniczącym Rady Europejskiej, Donaldem Tuskiem.

- Udało nam się dokonać znacznego postępu, szczególnie w ciągu ostatnich 48 godzin od spotkania z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jeanem Claudem Junckerem w piątek, ale wciąż niezbędne jest wiele pracy - powiedział rzecznik rządu Camerona.

Kompromis dla Wielkiej Brytanii

Według jego słów, instytucje europejskie miały w toku rozmów potwierdzić, że "aktualna sytuacja Wielkiej Brytanii spełniałaby kryteria niezbędne do uruchomienia tzw. hamulca awaryjnego", tj. procedury zamrożenia wypłaty świadczeń socjalnych dla migrantów z innych państw członkowskich UE w sytuacji "gdy służby publiczne są przeciążone lub system opieki społecznej jest nadmiernie wykorzystywany".

- To znaczący przełom w negocjacjach, który oznacza, że premier może spełnić swoje zobowiązanie dot. ograniczenia dostępu dla zasiłków na cztery lata - podkreślił rzecznik, dodając, że "wciąż istnieją jednak obszary, nad którymi musimy pracować i obie strony zgodziły się, że warto skorzystać z dodatkowego czasu".

Ciąg dalszy negocjacji

W poniedziałek (1 lutego) szef Rady Europejskiej Donald Tusk miał przedstawić treść około 12-stronicowego raportu nakreślającego warunki porozumienia wokół brytyjskich oczekiwań reformy Unii Europejskiej.

Były polski premier opuścił jednak niedzielne (31 stycznia) spotkanie z Cameronem w Londynie po niespełna dwóch godzinach, mówiąc zgromadzonym dziennikarzom, że obie strony nie porozumiały się w sprawie planowanych reform i konieczna jest kolejna doba rozmów, co oznacza, że dokument nie zostanie opublikowany przed wtorkiem (2 lutego).

Brytyjski premier David Cameron wielokrotnie podkreślał w ostatnich dniach, że jest skłonny odłożyć organizację referendum - spodziewanego w 2016 roku - do przyszłego roku, jeśli porozumienie nie będzie spełniało jego wymagań. W niedzielę tuż przed spotkaniem z Tuskiem miał o unijnych propozycjach rozmawiać z kluczowymi postaciami swojego rządu: ministrem finansów Georgem Osbornem, minister spraw zagranicznych Philipem Hammondem i minister spraw wewnętrznych Theresą May.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA