Na szczycie UE ostry spór o przyjmowanie imigrantów

Na szczycie UE doszło w nocy z czwartku na piątek (z 25 na 26 czerwca) do sporu o plan przejęcia od Włoch i Grecji 40 tysięcy imigrantów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Na szczycie UE ostry spór o przyjmowanie imigrantów

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

26 cze 2015 10:57


"Premier Renzi był dość wyrazisty podczas dyskusji" - przyznał PAP jeden z unijnych dyplomatów. Dodał, że denerwował się także szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, broniąc pierwotnej propozycji w sprawie rozmieszczenia w UE 40 tysięcy imigrantów według kwot opartych na kryteriach ludności, wielkości PKB, stopie bezrobocia i liczby już przyjętych azylantów w ciągu minionych pięciu lat. Zgodnie z tym planem do Polski miałoby trafić ponad 2600 osób.

Czytaj też: Imigranci z Afryki zabiorą Polakom pracę?

Przeciwne narzucaniu poszczególnym państwom wyliczonych przez KE kwot imigrantów były przede wszystkim wschodnioeuropejskie kraje UE, w tym Polska. Po kolacji przywódców na stole obrad pojawił się nowy projekt dokumentu końcowego, w którym zapisano, że plan relokacji uchodźców ma być oparty na zasadzie dobrowolności. Państwa UE miałyby do końca lipca ustalić, ilu uchodźców każde z nich przyjmie.

Premier Włoch Matteo Renzi zablokował jednak ten projekt. Miał powiedzieć, że jeżeli UE chce dobrowolnego planu relokacji imigrantów, to lepiej go w ogóle nie przyjmować.

Według przecieków, po drugiej stronie barykady była prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, a także szef Rady Europejskiej Donald Tusk, również sceptyczny wobec propozycji obligatoryjnych kwot imigracyjnych. Z kolei niemiecka kanclerz Angela Merkel podjęła próbę mediacji.

Czytaj też: 90-letnia Włoszka udostępniła swój dom imigrantom

"Trwa dość ostry spór" - poinformowały źródła dyplomatyczne tuż przed godziną 2.00 w nocy z czwartku na piątek (z 25 na 26 czerwca). Próbowano ustalić zarówno dokładne zapisy dokumentu, jak również to, by wszyscy rozumieli te zapisy tak samo.

Plan rozmieszczenia 40 tysięcy imigrantów z Syrii i Erytrei, którzy od połowy kwietnia docierają do Włoch i Grecji, to element odpowiedzi UE na dramatyczną sytuację na Morzu Śródziemnym oraz apele krajów południa UE o solidarność w rozwiązywaniu problemu imigracji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.