Maliszewski: Nowe przepisy utrudnią legalne pozyskiwanie pracowników ze Wschodu

Nowe przepisy dot. zatrudniania cudzoziemców słusznie wywołują zaniepokojenie, bo raczej będą utrudniać, niż ułatwiać nam życie - uważa Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, poseł (PSL).
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Maliszewski: Nowe przepisy utrudnią legalne pozyskiwanie pracowników ze Wschodu

PODZIEL SIĘ


Autor: SadyOgrody.pl/AT

10 sie 2017 10:50


Niestety nowe przepisy zamiast ułatwiać będą utrudniać legalne pozyskiwanie pracowników ze Wschodu. Pomimo, że wydłuży się okres ich legalnej pracy do 9 miesięcy w ciągu, to inne zmiany są bardzo złe - mówi Mirosław Maliszewski.

Jak tłumaczy przyszłość polskiego sadownictwa w ogromnej mierze zależy od dostępu do taniej siły roboczej.

- Do tej pory mieliśmy najlepsze wśród krajów europejskich zasady zatrudniania cudzoziemców. Dzięki staraniom Związku Sadowników RP wywalczyliśmy to sobie konsekwentnie wymuszając upraszczanie procedur zapraszania obcokrajowców, w tym szczególnie chętnie u nas pracujących Ukraińców. Także sukcesywnie w minionych latach broniliśmy się przed próbami pozbawienia nas tych preferencji. Byliśmy w tym skuteczni - komentuje.

Co się zmieni w zatrudnianiu cudzoziemców?

- Przede wszystkim prosty mechanizm polegający na zwykłej rejestracji oświadczeń w Powiatowym Urzędzie Pracy zostanie zastąpiony składaniem obszernego wniosku i oczekiwaniem na wydanie zgody przez starostę. Poza tym została wprowadzona opłata od każdego takiego składanego wniosku w kwocie 30 zł, co w niektórych przypadkach będzie oznaczało niemałe obciążenia finansowe. Dodatkowo wprowadzono limity wydawania przez starostę zezwoleń - zarówno w odniesieniu do danego powiatu, jak tez konkretnego gospodarstwa. Zważywszy, że często zagraniczny pracownik przyjeżdża do innego pracodawcy iż to, do którego został zaproszony, może to oznaczać niemożliwość wystąpienia o kolejne potrzebne zezwolenie - apeluje Maliszewski.

Według Mirosława Maliszewskiego, nowe przepisy słusznie wywołują zaniepokojenie, bo raczej będą utrudniać, niż ułatwiać nam życie. - Warto jednak uczciwie przyznać, że udało nam się mimo wszystko wprowadzić sporo zmian w stosunku do pierwotnych propozycji rządu i nie będziemy pozbawieni dostępu do pracowników z Ukrainy. Koszty ich zatrudniania i zasady będą jednak bardziej niż do tej pory uciążliwe - podsumował prezes Związku Sadowników RP.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.