Malezja nie chce imigrantów. Władze odmówiły przyjęcia uchodźców z Bangladeszu i Mjanmaru

- Rząd Malezji traktował imigrantów w sposób humanitarny, ale teraz nadszedł czas aby pokazać im, że nie są tu mile widziani - oświadczył wiceminister spraw wewnętrznych Malezji Wan Junaidi Jaafar .
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Malezja nie chce imigrantów. Władze odmówiły przyjęcia uchodźców z Bangladeszu i Mjanmaru

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

14 maj 2015 10:15


Władze Malezji odmówiły przyjęcia łodzi z 500 imigrantami z Bangladeszu i Mjanmaru (Birmy), którzy usiłowali dostać się na ląd. Przedstawiciel rządu tego kraju oświadczył w czwartek, że łódź została zawrócona na pełne morze po zaopatrzeniu imigrantów w paliwo i żywność.

Imigranci nie są mile widziani w Malezji

Wiceminister spraw wewnętrznych Malezji Wan Junaidi Jaafar oświadczył, że Malezji nie stać aby jej wybrzeża były zalewane przez imigrantów. Dodał, że rząd Malezji traktował imigrantów w sposób humanitarny, ale "teraz nadszedł czas aby pokazać im, że nie są tu mile widziani".

Na łódź natrafiono u wybrzeży stanu Penang, w zaledwie kilka dni po tym jak ponad 1000 uchodźców wylądowało na pobliskiej wyspie Langkawi.

Podobnie postąpiły kilka dni temu władze Indonezji, które wcześniej przyjęły 600 imigrantów.

Ocenia się, że w cieśninie Malakka i na pobliskich wodach dryfują tysiące imigrantów, po tym jak uciekli kapitanowie przewożących ich statków mający powiązania z gangami przemytników.

Żaden kraj nie chce przyjąć uchodźców

Wśród uchodźców jest coraz więcej przedstawicieli, liczącej 1,3 mln ludzi, muzułmańskiej mniejszości w Mjanmarze (nazywanych Rohingya), którzy uciekają przed prześladowaniami. W ciągu ub. 3 lat kraj ten, w którym większość stanowią buddyści, opuściło ponad 100 tys. muzułmanów.

Żaden kraj południowo wschodniej Azji nie chce ich przyjąć obawiając się, że zapoczątkują oni niekontrolowany napływ. Associated Press zwraca uwagę, że równocześnie rządy krajów regionu unikają poruszania z władzami Mjanmaru drażliwej kwestii wspieranych przez państwo prześladowań muzułmanów. Ignorowany problem wciąż jednak narasta i domaga się rozwiązania.

Do muzułmanów Rohingya dołączają w Zatoce Bengalskiej uciekający przed nędzą imigranci z Bangladeszu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA