Kurier kwiatowy, hostessa, kelnerzy potrzebni od zaraz. Walentynki tuż tuż

Walentynki już za 10 dni. Święto zakochanych to dobra okazja, żeby sobie dorobić. Szczególnie dla kurierów kwiatowych, kelnerek, kucharzy i hostess. Ile można zarobić?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kurier kwiatowy, hostessa, kelnerzy potrzebni od zaraz. Walentynki tuż tuż

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

4 lut 2015 11:11


Wzmożona sprzedaż w Walentynki przekłada się na wzrost liczby zatrudnionych szczególnie w miejscach typu: super i hipermarkety, punkty obsługi klienta, stoiska handlowe, restauracje, bary, centra logistyczne, czy kwiaciarnie. Stawki wynagrodzenia za godzinę pracy są porównywalne z wysokością zarobków poza sezonem.

Dodatkowy zarobek zapewnią natomiast nadgodziny, które w weekend walentynkowy będą niezbędne.

– Walentynkowe oferty pracy cieszą się ogromnym zainteresowaniem ze strony ludzi młodych. Wystarczy wcielić się w rolę amora czy kupidyna na jeden weekend żeby zarobić ponad 1 tys. zł. W przypadku pracowników tymczasowych, dla których przeznaczona jest większość tego typu ofert, gorący okres sprzedażowy powoduje jednocześnie wzrost pensji o kilkaset złotych – powiedział Krzysztof Inglot, dyrektor działu rozwoju rynków w Work Service.

Najbardziej opłacalnym zajęciem w Walentynki jest praca w charakterze kuriera kwiatowego, można wtedy liczyć na średnie zarobki ok. 40 zł za godzinę. Punkty gastronomiczne przeżyją prawdziwe oblężenie w weekend 14-15 lutego, dzięki czemu na dodatkowe napiwki i nadgodziny mogą liczyć kelnerzy i kucharze.

Jednak stawki dla dodatkowych pracowników w sklepach i restauracjach będą niewiele większe niż w innych okresach roku. Około 13 zł za godzinę mogą zarobić kasjerzy i pomocnicy kelnerów. Stali pracownicy raczej nie powinni w tych dniach liczyć na podniesienie stawek godzinowych, a raczej na dodatkowe profity płynące z pracy w nadgodzinach.

- Firmy produkcyjne nie podniosły w ostatnich dniach zatrudnienia, ponieważ przygotowanie walentynkowych gadżetów najczęściej odbywa się z większym wyprzedzeniem i jest rozłożone w czasie. Znaczne zapotrzebowanie na pracę mają natomiast sklepy zajmujące się sprzedażą wysyłkową. Mniejsze z nich obsłużą lawinowo rosnącą na początku lutego liczbę zamówień, oferując pracownikom nadgodziny, większe będą korzystały z pomocy pracowników agencyjnych – dodał Krzysztof Inglot.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.