Kulczyk: Nie ma sensu ściągać polskich emigrantów do kraju

Emigracja jest dobra dla polskiej gospodarki? Na to wychodzi.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kulczyk: Nie ma sensu ściągać polskich emigrantów do kraju

PODZIEL SIĘ


Autor: jm, raf

7 maj 2014 18:20


Polacy są bodaj najbardziej migrującymi obywatelami z krajów UE. 2 mln Polaków wyemigrowało do Wielkiej Brytanii. Między 2004 a 2012 rokiem emigracja Polaków z kraju wzrosła o 210 proc., w tym samym czasie ten współczynnik wyniósł w Czechach 40 proc.

Czy należy demonizować te dane? Najbogatszy Polak Jan Kulczyk twierdzi, że nie.

- Nie ma sensu robić akcji namawiającej Polaków do powrotu z emigracji. Jeżeli wykształceni polscy inżynierowie mogą pracować w Dolinie Krzemowej to ja jestem z tego dumny. Jeśli oni wrócą tu nad Wisłę to ich siła będzie mniejsza - stwierdził podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Powód? Wybór drogi życiowej na emigracji części Polaków zbiegł się z relatywnie wysokim wzrostem gospodarczym w Polsce (na tle innych krajów UE). Wysoka mobilność pracowników to cecha szybko rozwijających się krajów. Jak wskazał Jan Kulczyk dobrym przykładem spoza Europy są tutaj Chiny i Indie gdzie to ludzie jeżdżą za pracą, a nie praca za ludźmi.  

Czytaj też:   Migracje niosą za sobą wiele korzyści, ale wymagają zmiany mentalności

- Musimy zrozumieć że emigracja jest kwestią gospodarczą i na nią patrzeć globalnie. Nie jest dobrze jeśli jesteśmy zbytnio przywiązani do ziemi. Rynkiem dla wykształconych powinien być świat, a nie miejsce gdzie się urodzili – zaznaczył najbogatszy Polak.

W kontekście migracji w Europie głos w Katowicach zabrał także William Lacy Swing, dyrektor Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji.

- Migracja jest w ogóle przestarzałym terminem, tu chodzi o mobilność, na którą trzeba przyzwalać – powiedział Swing.  I zauważył, że skoro firmy nie są już szwedzkie, amerykańskie, niemieckie, a są międzynarodowe to trudno, żeby rynek pracy nie był międzynarodowy.

- Migracja nie jest zagrożeniem, a szansą – choćby dlatego, że mamy bardziej zdywersyfikowany rynek talentów – uznał z kolei Zdenek Bakala, czeski miliarder, który przyznał, że również jest… imigrantem.   

Artykuł powstał podczas panelu dyskusyjnego „Migracje we współczesnej Europie – pułapka czy szansa” który odbył się podczas EEC w Katowicach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

vitalis89 2014-10-29 12:30:46

Nie oszukujmy się, ten wywód jest czysto populistyczny i nie wnosi nic do dyskusji. Bardzo wąskie spojrzenie na problem emigracji, bo nie waham się użyć tego słowa, że jest problem właśnie. Jeśli chcemy kształcić kadry dla Zachodu to i owszem, ale nie za darmo. Chociaż jako młoda osoba nie doświadczyłam komunizmu to muszę przyznać że pomysł zwrotu kosztów nauki Państwu od osób wyjeżdżających jest bardzo dobry. Budżet by na tym zyskał, a nie jak w przypadku pomysłu p. Kopacz by dofinansowywać wyjazdy na zagraniczne uczelnie.

pyramsky 2014-05-10 15:06:17

o tak panie Kulczyk, ja tez jestem dumny, i moja zona, i sąsiedzi, tylko dlaczego u licha z naszych podatków opłaciliśmy studia inżyniera który pracuje dla biznesu innego kraju???? no i co w tym dobrego że grozi nam katastrofa demograficzna?? że młodzi Polacy rozwijają rodziny za granicą?? że mamy miliony domów dysfunkcyjnych ?? Tu nie chodzi o kawałek ziemi, Taki top biznesmen powinien doskonale o tym wiedzieć, i na pewno wie. Proszę też mieć na uwadze ze nie każdy ma tatę który da milion na start,

REKLAMA