Konwencja PiS: Emigracja młodych nie rozbija się tylko o pieniądze

- Pieniądze nie są dla młodych najważniejsze w życiu zawodowym. Ważniejszy jest dla nich rozwój – twierdzi dr Henryk Siodmok, prezes firmy Atlas.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Konwencja PiS: Emigracja młodych nie rozbija się tylko o pieniądze

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

4 lip 2015 18:19


Zdaniem szefa firmy Atlas, wykształcenie w Polsce zostało pozbawione etosu, a kulejąca nauka historii w szkołach pozbawia młodych korzeni i wartości, przez co łatwiej przychodzi im podjęcie decyzji o wyjeździe za granicę.

Inną kwestią jest silna chęć rozwoju, która charakteryzuje zarówno przedstawicieli pokolenia Y jak i Z. Wyjazd do pracy za granicę to nie zawsze element desperacji młodych, którym ze względu na brak doświadczenia trudno jest znaleźć pracę w Polsce, a chęć zrobienia kariery.

- Młodzi mają poczucie, że za granicą osiągną nie tylko więcej, ale i szybciej. Dlatego też często decydują się na wyjazd – zauważyła podczas panelu „Przyszłość ma na imię Śląskie” na konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach Anna Skrzypek, przedstawiciel samorządu studenckiego katowickiego Uniwersytetu Ekonomicznego.

Młodzi pracownicy chcą się rozwijać

Henryk Siodmok przypomniał, że kiedy zaczynał pracować w Atlasie, firma miała problem z pozyskiwaniem nowych pracowników.

- Postanowiliśmy poszukać przyczyny i dziś jesteśmy bardzo atrakcyjnym pracodawcą. Okazało się, że możliwość rozwoju w firmie jest dla pracowników bardzo ważna. Inwestujemy w rozwój naszych pracowników. Nie tylko organizujemy szkolenia, ale też dofinansowujemy studia, również MBA. Jeśli ktoś ma czwórki – dofinansowujemy 25 proc., jeśli ma piątki – 75 proc. Nie ma przy tym żadnych umów lojalnościowych – wyjaśnił.

– Edukacja, a także wytyczanie realnych ścieżek kariery, a więc możliwości awansowania jest kluczem do sukcesu. Jeśli ktoś odchodzi z naszej firmy, to jest to dla mnie alarmujące. To znaczy, że jestem złym menedżerem – dodał.

Pieniądze nie są najważniejsze

Również prorektor ds. kształcenia i współpracy z zagranicą Wyższej Szkoły Bankowej w Dąbrowie Górniczej, prof. Katarzyna Szczepańska-Woszczyna, potwierdziła, że pieniądze nie są dla młodych najważniejsze.

- Dzisiaj wysokie zarobki nie są priorytetem dla młodych ludzi, którzy przychodzą kształcić w naszej uczelni, a chęć rozwoju i budowania swojego kapitału – powiedziała. – Niedawno przyjmowałam do pracy młodego człowieka, stypendystę dwóch fakultetów. Kiedy zapytałam go o warunki finansowe, odpowiedział, że są dla niego drugorzędne, że przyszedł pracować na uczelnię, żeby się rozwijać i pracować w fajnym zespole – dodała.

Zdaniem prelegentów, umożliwienie młodym zdobywania doświadczenia już podczas studiów, a także oferowanie im godnej pracy za godną pracę z możliwością rozwoju, może odwrócić trend odpływu młodych za granicę.

- Polska jest jak narkotyk. Za nią zawsze się tęskni – podsumował prezes firmy Atlas.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Atlasik 2015-07-06 14:42:20

Proszę sobie poczytać opinie w necie na temat, pracy firmie Atlas a później bajki opowiadać o samorozwoju... -:)). jak nie wiedzę kasy to się nie rozwijam a filozofię w domu sobie czytam, zapalę faję i jestem wyluzowany. I oczywiście jak mam kasiurkę, to w ramach samorealizacji jedziemy z rodziną na Malediwy i cała rodzinka czuje się zrealizowana.

Realo 2015-07-06 14:36:27

Panie dr Henryk Siodmok, proszę sobie zastrzyk z dawką realizmu wstrzyknąć i jak Pan chce być białym murzynem zatrudnionym na umowie lub umowie śmieciowej za 2 do 2,5 tys. brutto miesięcznie, to bardzo proszę. I zobaczymy wtedy, co Pan powie i jaką będzie miał pan perspektywę: być samodzielnym, wynająć mieszkanie, dokonać opłat, kupić jedzenie, paliwo lub bilet miesięczny. Jako młodego nie interesuje mnie białe murzynostwo/niewolnictwo i umowy śmieciowe. Jadę na zachód i minimum na czysto na rękę mam 1000 euro, zostaje mi po wszystkich opłatach a w polsce co mi zostanie po wypłacie, która netto wyniesie 1600 do 2000 tys. złotych. Proponuję więcej realizmu a mniej górnolotnych lotów. Oczywiście dla niektórych w/w kwota wystarczy i klepią biedę i wyważają, że opatrzność tak chciała.... -:)) ich wola