Konsul Ukrainy: Chciwość niektórych przedsiębiorców przesłania odpowiedzialność za pracowników

Zdecydowana większość pracodawców zachowuje się dojrzale, mimo że w Polsce nie ma wieloletniej kultury, tradycji zatrudniania imigrantów. Tego jednak trzeba się nauczyć z czasem, a niestety daleko nam jeszcze np. do firm działających w Wielkiej Brytanii, które mają te kwestie opracowane już od dziesięcioleci – powiedział konsul honorowy Ukrainy w Poznaniu Witold Horowski.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Konsul Ukrainy: Chciwość niektórych przedsiębiorców przesłania odpowiedzialność za pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

14 lut 2018 8:54


  • Niektórym polskim pracodawcom brak zwykłej ludzkiej przyzwoitości – powiedział Horowski.
  • Ktoś, kto zajmuje się profesjonalnie zarządzaniem firmą, ma podstawowe kompetencje w tym zakresie i ma szacunek do ludzi, ten wie, że niektóre rzeczy trzeba przewidywać - powiedział.
  • Konsul odniósł się do wypadków obywateli Ukrainy, które miały miejsce w ostatnim czasie w Wielkopolsce.
  • Podkreślił, że w ostatnim czasie zauważalna jest rosnąca fala niechęci do imigrantów, ale - jak dodał - wątpi, by miało to jakieś przełożenie na stosunek właścicieli firm do pracowników.

Dima Shutak, młody chłopak z Ukrainy, uległ wypadkowi dwa lata temu. Maszyna, którą obsługiwał, zmiażdżyła mu prawą dłoń i przez 15 minut "gotowała ją" w wysokiej temperaturze - jego wołań o pomoc podobno nikt nie słyszał. W grudniu ub. roku poważnemu wypadkowi uległa też 29-letnia Alona Romanenko. W trakcie pracy w pralni w podpoznańskim Luboniu magiel, przy którym pracowała, w pewnym momencie wciągnął jej rękę. Dopiero po ok. 40 minutach rękę udało się wyciągnąć, ale lekarze nie byli w stanie już jej uratować; zdecydowali o amputacji. Po nagłośnieniu sprawy, na polecenie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, postępowanie zostało objęte nadzorem Prokuratury Krajowej.

Na początku stycznia tego roku, Oksana - zatrudniona nielegalnie w jednej z firm w okolicy Środy Wielkopolskiej, doznała wylewu. Pracodawca miał wywieźć ją poza zakład, pozostawić na ławce i wezwać policję do rzekomo nietrzeźwej osoby. Sprawą, po zawiadomieniu konsula honorowego Ukrainy w Poznaniu Witolda Horowskiego, zajmuje się policja, prokuratura i PIP.

Czytaj też: Co Ukraińcy mówią o pracy w Polsce?

"Każda z tych trzech historii jest inna. Łączy je to, że pojawiły się w przestrzeni publicznej, i że dotyczą obywateli Ukrainy - i zapewne, gdyby na ich miejscu byli Polacy, te sprawy potoczyły by się też inaczej. Ale łączy je też kwestia stosunku właściciela firmy do swoich pracowników, do ludzi i do tego, jak się w ogóle traktuje przedsiębiorczość w Polsce" - mówił konsul honorowy Ukrainy w Poznaniu Witold Horowski.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.