KE ostrzega W. Brytanię przed dyskryminacją imigrantów

Komisja Europejska nie zgodzi się na zmiany unijnych zasad wypłacania zasiłków rodzinnych imigrantom zarobkowym z innego kraju UE, sprzeczne z zasadą niedyskryminacji - powiedział komisarz UE ds. zatrudnienia Laszlo Andor, komentując żądania W. Brytanii.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

KE ostrzega W. Brytanię przed dyskryminacją imigrantów

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

13 sty 2014 18:47


"Jeśli chodzi o tzw. eksport zasiłków rodzinnych, to wykluczamy jakiekolwiek zmiany, które byłyby dyskryminacją ze względu na narodowość pracowników z innego kraju UE, płacących podatki i składki na ubezpieczenie społeczne (w kraju goszczącym)" - oświadczył w poniedziałek Andor, komentując brytyjskie żądania ograniczenia "eksportu" zasiłków na dzieci.

W zeszłym tygodniu oburzenie wywołały w Polsce wypowiedzi brytyjskiego premiera Davida Camerona, który zasygnalizował, że prawo do zapomogi dla imigrantów na dzieci, które pozostały w kraju ojczystym, będzie jednym z punktów negocjacyjnych Londynu z UE w sprawie nowego statusu członkowskiego Wielkiej Brytanii w Unii. Wskazał przy tym na polskie dzieci. Z zapomogi przewidzianej w prawie unijnym korzysta w Wielkiej Brytanii 25 659 polskich dzieci, co czyni je największą grupą wśród beneficjentów.

Unijne zasady dotyczące zasiłków rodzinnych dla obywateli UE pracujących w innym państwie niż ich kraj ojczysty wynikają z traktatowego zakazu dyskryminacji pracowników. Także unijne rozporządzenie w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego z 2004 roku stwierdza wprost, że zasiłki rodzinne przysługują również wówczas, gdy członkowie rodziny osoby uprawnionej zamieszkują w innym państwie członkowskim.

W poniedziałek Andor nie chciał odnosić się wprost do innych budzących kontrowersje propozycji brytyjskiego premiera, dotyczących ograniczenia dostępu imigrantów z innych krajów UE do systemu świadczeń socjalnych, a także zaostrzenia zasad swobody przepływu osób w Unii. Dyskusja na ten temat rozgorzała w Wielkiej Brytanii i kilku innych krajach UE w zeszłym roku w związku z otwarciem unijnego rynku pracy dla Rumunów i Bułgarów od 1 stycznia 2014 roku.

"W ciągu minionych dwóch miesięcy widzieliśmy, głównie w prasie, tyle różnych pomysłów, że trudno byłoby na każdy odpowiedzieć. Gdy zobaczymy jakąkolwiek konkretną opozycję czy oficjalny dokument, będziemy gotowi przyjrzeć się tym propozycjom" - powiedział Andor. Jego zdaniem tocząca się w niektórych państwach dyskusja na temat nadużywania prawa do swobody przepływu osób i tzw. turystyki zasiłkowej jest emocjonalna, oparta na błędnych argumentach, a często podyktowana kalendarzem politycznym i zbliżającymi się wyborami.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA