Jak radzić sobie z imigrantami zarobkowymi?

Polska ma sporo do zrobienia od strony instytucjonalnej, jeśli chce poradzić sobie z problemami imigracji zarobkowej.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jak radzić sobie z imigrantami zarobkowymi?

PODZIEL SIĘ


Autor: PolskieRadio.pl

11 paź 2015 12:29


- Na szczęście pojawiają się już procedury, które ułatwiają szybsze uzyskanie pozwoleń na prace tym imigrantom, którzy są najbardziej potrzebni - mówi dr Jarosław Jura, socjolog z Uczelni Łazarskiego i prezes Instytutu Społeczno-Ekonomicznych Ekspertyz.

Usprawnienia na rynku pracy

To ważne, jeśli na poważnie myślimy o tym, by mogli oni bez większych problemów osadzać się na lokalnym rynku pracy. – Są wprowadzane pewne procedury usprawniające otrzymanie pracy, zwłaszcza dla tych imigrantów z wysokimi kwalifikacjami. Funkcjonuje „Niebieska karta”, która powoduje, że nieco łatwiej jest zwłaszcza tym osobom, które mają lepiej zarabiać i są lepiej wykształcone, co oznacza, że są one interesujące od strony biznesowej – mówi prezes instytutu.

Jednak w praktyce sporo procedur zawodzi, na co w rozmowach zwracają uwagę badani przez instytut imigranci.

Najwięcej imigrantów ze Wschodu

Instytut ma za sobą raport „Imigranci o wysokich kwalifikacjach na polskim rynku pracy”. Raport dotyczy kwestii prawnych, opisuje ekonomiczne znaczenie zjawiska migracji do Polski i jego wpływu na rynek pracy. Badania prowadzone były od stycznia 2014 do końca marca 2015, a więc jeszcze przed pojawianiem się kryzysu migracyjnego.

Największą grupą imigrantów są osoby ze Wschodu, głównie z Ukrainy i Białorusi. Wietnamczyków jest około 10 tysięcy, Chińczyków około 4 tysięcy. Większość Azjatów ma nie tylko pozwolenie na pobyt, ale także pozwolenie na pracę.

Jednak dane o imigrantach, a szczególnie tych z wyższymi kwalifikacjami, są bardzo nieprecyzyjne.

– Dane o imigrantach są relatywnie ubogie. A możemy oceniać, czy potrzebujemy imigrantów i jakich i czy ich pojawienie się wpływa na wzrost bezrobocia czy przeciwnie – jeśli będziemy dysponować precyzyjnymi danymi – uważa dr Jarosław Jura.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.