Donald Trump zatrudniał nielegalnie Polaków?

Podczas debaty prezydenckiej GOP senator Marco Rubio zarzucił miliarderowi Donaldowi Trumpowi, że obiecuje walkę z nielegalną imigracją, ale jako biznesmen przy budowie swego wieżowca zatrudniał nie Amerykanów, lecz imigrantów, w tym nielegalnie - Polaków.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Donald Trump zatrudniał nielegalnie Polaków?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jk

26 lut 2016 8:33


Czwartkowa (25 lutego) debata kandydatów walczących o prezydencką nominację Partii Republikańskiej (GOP) była przede wszystkim pojedynkiem między faworytem wyścigu Trumpem a wspieranym przez partyjny establishment Rubio, senatorem z Florydy, który walczy o pozycję głównego rywala i kandydata alternatywnego wobec kontrowersyjnego miliardera.

Już od pierwszych minut debaty Rubio był znacznie bardziej agresywny niż zwykle, atakując Trumpa przy każdej okazji. Zarzucił miliarderowi, że zmienił stanowisko w sprawie imigracji: teraz zapowiada deportowanie z USA wszystkich 11 mln nielegalnych imigrantów, podczas gdy jako biznesmen "zamiast Amerykanów do pracy w swoich firmach sprowadzał ludzi z zagranicy".

Gdy Trump bronił, się, że owszem, zatrudniał obcokrajowców na Florydzie, ale tylko w niepełnym wymiarze czasu, bo nie mógł znaleźć Amerykanów do pracy, Rubio wytknął mu, że zatrudniał też nielegalnie Polaków przy budowie słynnego wieżowca Trump Tower na Manhattanie.

- Wystarczy w wyszukiwarkę Google wpisać: "Donald Trump and Polish workers (Donald Trump i polscy robotnicy - PAP)" - powiedział Rubio dodając, że za nieudokumentowane zatrudnianie Polaków Trump musiał zapłacić orzeczoną przez sąd karę liczoną w "milionach dolarów". "Jeśli (Donald Trump) będzie budował mur na granicy z Meksykiem w taki sam sposób, jak budował Trump Tower, to znowu zatrudni nielegalnych imigrantów - dodał Rubio.

Trump bronił się, że to stara sprawa sprzed 35 lat, a poza tym jest jedynym kandydatem GOP, który dał miejsce pracy tysiącom Amerykanów. - Nic pan nie wie o biznesie - przegrywa pan we wszystkim, co robisz - zwrócił się do rywala.

- Nie wiem nic o bankructwie czterech firm - ripostował Rubio, robiąc aluzję do upadłych przedsiębiorstw Trumpa. - Gdyby nie odziedziczył 200 mln dolarów (po swym ojcu), to wiecie, co by dziś robił? Sprzedawałby zegarki na Manhattanie - powiedział, starając się - jak podkreślają komentatorzy - podważyć wizerunek Trumpa jako odnoszącego sukcesy przedsiębiorcy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA