Cezary Mech: Polska powinna zatrzymać masową imigrację zarobkową Ukraińców do Polski

• Z badań wynika, że już 4 na 10 firm, chcąc obsadzić zalegające wakaty, będzie sięgać po kandydatów z Ukrainy.
• Według Cezarego Mecha, byłego wiceministra finansów w rządach PiS, imigranci z Ukrainy to katastrofa dla polskiego rynku pracy. Dlaczego?

REKLAMA


Puls HR Puls HR

Cezary Mech: Polska powinna zatrzymać masową imigrację zarobkową Ukraińców do Polski

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

17 lut 2017 16:33


Według ekonomisty Cezarego Mecha, byłego wiceministra finansów w rządach PiS, Polska powinna zatrzymać masową imigrację zarobkową Ukraińców do Polski. W wywiadzie dla „Business Insider” podkreśla, że import taniej siły roboczej to wypychanie młodych na emigrację, a także dezaktywizacja ludzi, którym bardziej niż praca opłaca się życie z zasiłków.

Według Mecha, braki kadrowe w Polsce to wielka szansa rozwojowa dla kraju. Powinniśmy brak przykład z Chin, które z powodu polityki jednego dziecka i wyczerpania się możliwości migracji ludzi ze wsi do miast stanęły przed problemem braku rąk do pracy. Nie postawili jednak na imigracje zarobkową, ale na inwestycje. W efekcie wynagrodzenia pracowników poszybowały w górę.

- Podczas gdy w Chinach władze utrzymują podaż pracy w metropoliach, co wymusza podniesienie płac, my na siłę sprowadzamy pracowników z Ukrainy, co te podwyżki zupełnie hamuje. A dzieje się tak, gdyż „Planu Morawieckiego” jedynie na slajdach diagnozuje konieczność wyrwania się z pułapki średniego dochodu, podczas gdy w praktyce tym procesom się nie przeciwstawia, wspierając masowy napływ pracowników z Ukrainy z przyczyn politycznych – ocenia dla „Business Insider”.

Przypomnijmy, z najnowszego raportu Work Service „Barometru Rynku Pracy VII” wynika, że już 4 na 10 firm, chcąc obsadzić zalegające wakaty, będzie sięgać po kandydatów z Ukrainy. Najczęściej poszukują duże przedsiębiorstwa, zatrudniające ponad 250 osób, które prowadzą masowe rekrutacje. W tej grupie niemal co druga firma (49,1 proc.) zgłasza chęć wypełnienia wakatów, dzięki imigracji, stawiając głównie na pracowników niższego szczebla.

Wyraźne niedobory kadrowe są widoczne również w branży produkcyjnej, w której niemal 56 proc. pracodawców deklaruje chęć zatrudniania cudzoziemców. Pracodawcy z branży handlowej i usługowej rozważają rekrutacje pracowników z Ukrainy odpowiednio w 38,9 proc. i 33,8 proc. przypadków. Wyraźnie od trendów rynkowych odbiega sektor publiczny, który zaniża zbiorczą statystykę (39 proc.) z wynikiem na poziomie 5 proc. wskazań.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.