Brytyjscy pracodawcy będą zabiegać o imigrantów?

• Rozczarowane wynikiem referendum jest OPZZ, według którego Brexit może być zarazem szansą na bardziej socjalną i solidarną Unię Europejską.
• Związkowcy zapowiedzieli, że będą bronić polskich pracowników na Wyspach.
• Zdaniem Piotra Soroczyńskiego, głównego ekonomisty Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych brytyjscy przedsiębiorcy będą zabiegać, by imigranci, w tym również Polacy, nadal mogli pracować na Wyspach.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Brytyjscy pracodawcy będą zabiegać o imigrantów?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jk

24 cze 2016 18:09


Z ostatecznych rezultatów czwartkowego referendum, ogłoszonych w piątek przez brytyjską komisję wyborczą wynika, że 51,9 proc. wyborców opowiedziało się za Brexitem, a 48,1 proc. za pozostaniem kraju w UE.

Główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan zwróciła uwagę, że konsekwencje wyboru Brytyjczyków za wyjściem ze wspólnoty europejskiej będą dla Polski krótko- i długookresowe.

- Brexit spowoduje, że w krótkim okresie złoty istotnie się osłabi. Kluczowe tu będą komunikaty z Wielkiej Brytanii jak i UE, bo od tego też będzie zależeć, jak długo polska waluta będzie wracała do normy. Na pewno w krótkim okresie poszkodowani będą obywatele, którzy mają kredyty w euro i we frankach. Dochodzi też sprawa długu państwowego w obcych walutach. Nasze zadłużenie nie będzie rosnąć formalnie, ale wzrośnie z tytułu osłabienia złotowego - powiedziała.

Ekonomistka zwróciła uwagę, że kwestia długu rządowego będzie szczególnie istotna przy napiętym budżecie. - Jeżeli zawirowania na rynkach będą krótkie, to wielkich szkód to nie zrobi. Jeśli natomiast chaos się utrzyma, to konsekwencje wyboru Brytyjczyków będą odczuwalne dla budżetu państwa - podkreśliła.

Brexit a polscy emigranci

Brexit - jak wskazała Starczewska-Krzysztoszek - odczuwalny będzie też dla Polaków mieszkających na wyspach. Dotyczy to szczególnie zatrudnionych, którzy mają solidne pozycje zawodowe, jak i polskich właścicieli tysięcy firm w Wielkiej Brytanii.

- Obecnie Polacy pracują tam na zasadzie swobody przepływu ludzi. To się może zmienić po Brexicie, ponieważ będą oni zatrudniani w oparciu o brytyjskie regulacje, a nie unijne. Podobna sytuacja dotyczy firm. Na pewno będą musiały ponieść koszty transakcyjne, bo przestaną działać w oparciu o regulacje europejskie - dodała ekonomistka.

Przedstawicielka Konfederacji Lewiatan podkreśliła, że w długiej perspektywie kluczowa będzie reakcja państw członkowskich na wystąpienie Wielkiej Brytanii ze struktur wspólnotowych.

- Obawiam się, że jest duże ryzyko utworzenia Unii kilku prędkości. Podzielić się może też sama strefa euro na państwa solidne, o silnych fundamentach i na państwa, które takich kryteriów nie spełniają, plus "trzeci świat", czyli my - oceniła.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.