Brytyjscy politycy licytują się na sposoby powstrzymania imigracji

Kolejna antyimigracyjna wypowiedź na Wyspach Brytyjskich. Tym razem wicepremiera Nicka Clegg'a - lidera partii, która w Wielkiej Brytanii deklaruje do Wspólnoty największą sympatię. W brytyjskich mediach pojawiły się przecieki z przemówienia, które polityk wygłosić ma jutro, gwałtownie zaostrzając ton swego stronnictwa wobec imigracji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Brytyjscy politycy licytują się na sposoby powstrzymania imigracji

PODZIEL SIĘ


Autor: Polskie Radio

4 sie 2014 17:17


Tym razem wicepremiera Nicka Clegg'a - lidera partii, która w Wielkiej Brytanii deklaruje do Wspólnoty największą sympatię. W brytyjskich mediach pojawiły się przecieki z przemówienia, które polityk wygłosić ma jutro, gwałtownie zaostrzając ton swego stronnictwa wobec imigracji.

Czytaj też: Norwegia chce ograniczyć imigrację?

Główne brytyjskie stronnictwa powoli zaczynają mówić o imigracji niemal jednym głosem. Liberałowie to na Wyspach "dyżurni euroentuzjaści". Ale jeżeli przecieki w brytyjskich mediach się potwierdzą, Nick Clegg uderzy jutro w tony podobne do tych używanych przez prawicowego premiera Davida Camerona. Clegg mówić będzie o stosunkach pomiędzy Londynem, a krajami, które w przyszłości wstępować będą do Unii.

Główne tezy. Trzeba zmienić zasady tak, by nie powtórzył się napływ imigrantów, taki jak ten sprzed dziesięciu lat, gdy przybywali tu Polacy. Clegg ma stwierdzić, że Londynowi potrzebne jest "prawo do wciśnięcia hamulców", jeśli w przyszłości okaże się, że zdolność kraju do "absorpcji imigrantów" jest zbyt mała. Lider liberałów chce też wydłużenia maksymalnego okresu przejściowego dla imigrantów z nowych krajów Unii. Obecnie wynosi on siedem lat.

"To wyraźna zmiana tonu" - komentuje "Guardian", a "The Times" zauważa, że teraz członkowie wszystkich głównych partii na Wyspach licytują się na sposoby powstrzymania unijnej imigracji. Od dawna domagają się tego konserwatyści Davida Cameron, a największa partia opozycyjna - lewicowa Partia Pracy - przepraszała, że dekadę temu bez żadnych ograniczeń wpuściła na Wyspy przybyszów z Polski czy Czech.
Czytaj też: Wielka Brytania boi się napływu imigrantów

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA