Amazon w krajach UE zatrudnia na potęgę: 6 tys. miejsc pracy w 2014 r.

Amazon ogłosił dziś (13 stycznia), że w roku 2014 firma utworzyła ponad 6 tys. nowych stanowisk pracy w krajach Unii Europejskiej. Jak się jednak okazuje, nie wszystkim uśmiecha się pracować w tym amerykańskim koncernie.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Amazon w krajach UE zatrudnia na potęgę: 6 tys. miejsc pracy w 2014 r.

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

13 sty 2015 17:15


W ubiegłym roku firma zatrudniła na stałe m.in. pracowników magazynowych, specjalistów ds. obsługi klienta, programistów, specjalistów ds. systemów uczących się, techników centrów danych, inżynierów ds. rozwoju opakowań, lingwistów komputerowych, specjalistów ds. zbytu, menedżerów łańcucha dostaw, specjalistów ds. zaopatrzenia i projektantów.

6 tys. osób zatrudnionych tylko w ubiegłym roku, to największa liczba przyjętych przez amerykańskiego giganta pracowników od 1988 r., tj. od czasu założenia jego pierwszych stron internetowych obsługujących kraje Unii Europejskiej, Amazon.co.uk i Amazon.de.

- Popyt na towary ze strony klientów w UE jest większy niż kiedykolwiek przedtem. Widzimy wiele obiecujących obszarów, które możemy rozwijać i w które możemy inwestować z myślą o przyszłości. W ciągu ostatnich dwóch dekad utworzyliśmy ponad 10 tys. nowych stanowisk pracy, powiększając w ten sposób już duży zespół Amazon - mówi Xavier Garambois, wiceprezes Amazon ds. sprzedaży w Europie.

- Pomimo utworzenia tylu nowych miejsc pracy, cały czas znajdujemy się na etapie poważnych inwestycji - jest wiele stanowisk, które planujemy obsadzić w roku 2015 - zapowiada.

W roku 2014 Amazon przyjął nowych pracowników w ponad 50 miejscach na terenie UE, w tym w biurach firmy, centrach dystrybucyjnych, centrach rozwoju oprogramowania i obsługi klienta. Tylko w Polsce w ubiegłym roku otwarto trzy centra logistyczne, w których docelowo ma pracować 6 tys. osób.

Mimo atrakcyjnych warunków pracy - prywatna opieka medyczna, ubezpieczenie na życie, codziennie gorący obiad za złotówkę, bezpłatny dowóz pracowników do centrów logistycznych - szybko okazało się, że praca w Amazonie dla wielu osób jest zbyt ciężka.

O pracy w centrum logistycznym Amazona na Bielanach Wrocławskich opowiadał na łamach „Gazety Wyborczej” jeden z byłych pracowników. Jak mówił zwolnił się, bo „nie da się tak zapieprzać”. Chodzenie, skanowanie, przenoszenie - tak wygląda 10-godzinna dniówka.

- Jeśli nie zdążysz w czasie, jaki wyliczył ci system, twój menedżer może wysłać ci wiadomość. KorpoSMS-a na skaner: "pracuj szybciej". Twój szef widzi wszystko, co robisz. Jeśli się zatrzymasz - widzi to. Jeśli się pomylisz - widzi to. Pomyłkę możesz zgłosić, ale nie możesz jej cofnąć - opowiadał były pracownik.

Praw pracowniczych ma bronić założony właśnie w polskim Amazonie związek zawodowy NSZZ „Solidarność” Amazon Fulfillment Poland, który w imieniu pracowników ma prowadzić rozmowy dotyczące regulaminu pracy, wynagradzania i świadczeń socjalnych. Poruszone zostaną takie kwestie jak godziny nadliczbowe, premie, świadczenia świąteczne, urlopowe oraz indywidualna pomoc socjalna dla pracowników.

Czy w polskim Amazonie możliwe będą strajki? Oczywiście, jeśli tylko zawiedzie dialog - uprzedza Solidarność.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.