Agencje zatrudnienia w Polsce: Sukces możliwy nie tylko dla gigantów

Sukces jest możliwy nie tylko dla takich gigantów jak Work Service. Dowodem na to jest agencja zatrudnienia Lobo. Cztery lata temu zespół tworzyły 3 osoby. Dzisiaj jest ich 30. Pracują w pięciu oddziałach, z czego jednym w Amsterdamie. Na czym małe agencje opierają swoją przewagę konkurencyjną? Jak przekonać HR-owca do pracy w niewielkiej agencji? Jak walczyć o klientów? O tym wszystkim rozmawiają z PulsHR.pl Maciej Michalewski, prezes agencji Lobo oraz Julia Włosowicz, menedżer poznańskiego oddziału.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Agencje zatrudnienia w Polsce: Sukces możliwy nie tylko dla gigantów

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

13 maj 2016 6:01


W 2012 r. roku w Lobo pracowały 3 osoby. Obecnie jest was ponad 30. Sukces?

Maciej Michalewski, prezes agencji Lobo: - Dobór odpowiednich pracowników jest jednym z najważniejszych elementów zarządzania. Wybory związane z zatrudnieniem nie zawsze są trafne, a błędy popełnione w początkowej fazie rozwoju firmy mogą być dla niej szczególnie bolesne.

Mieliśmy kilka takich przypadków w Lobo, m.in. tuż po starcie naszej firmy, gdy okazało się, że nasz świeżo pozyskany handlowiec, który miał być głównym motorem napędowym sprzedaży, po pierwszym tygodniu współpracy złożył wypowiedzenie. Okazało się, że podejmując współpracę z nami pracownik jednocześnie renegocjował warunki pracy u dotychczasowego pracodawcy, o czym oczywiście nie raczył nas poinformować. Wręcz przeciwnie, zapewniał nas, że współpraca z poprzednią firmą została definitywnie zakończona.

Tego typu problemy są nieodłączną częścią biznesu. Wszyscy uczestnicy rynku, bez względu na rolę w jakiej występują, są nieustannie narażeni na ryzyko związane z niepewnością tego, co przyniesie kolejny dzień. Zdolność uczenia się i nieustępliwość w dążeniu do postawionych sobie celów, jest z pewnością kluczem do sukcesu.

Julia Włosowicz, menedżer poznańskiego oddziału agencji Lobo: - Dla mnie najtrudniejsza była praca w domu. Potrzebuję ludzi koło siebie - to mnie napędza. Niestety rozgraniczenie czasu prywatnego od zawodowego było sporym wyzwaniem. Rano po przebudzeniu, otwierałam laptopa i byłam już w pracy. Mój partner wracał do domu, a ja wciąż walczyłam o każdego kandydata do projektu. Po czterech miesiącach miałam już kilka większych sukcesów na koncie, ale też czułam zmęczenie. To był czas na podjęcie decyzji o budowanie zespołu.

Skoro mowa o budowaniu zespołów, to czym kierowaliście się podczas wyboru menedżerów?

MM: - Przy wyborze menedżerów oprócz doświadczenia w branży i w zarządzaniu zespołem brałem przede wszystkim pod uwagę to, czy kandydat posiada elementarne dla mnie cechy, tj. odpowiedzialność za własne słowa oraz umiejętność jasnego komunikowania swoich potrzeb i celów. Wychodzę z założenia i uczę tego w Lobo, że w biznesie najważniejsza jest właśnie odpowiedzialność i dobra komunikacja. Większość pozostałych umiejętności można nabyć wraz z gromadzonym doświadczeniem.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

4 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

andreas 2017-03-21 17:28:40

o jakiej odpowiedzialnosci myslisz ?w biznesie nie nabedziesz umiejetnoscj.musisz je po prostu miec. nie kazdy je ma ale......................!!

niepelnosprawny,org 2016-06-14 20:23:53

wszystko widać

znawca zagadnienia 2016-05-20 21:03:49

pitu pitu

REKLAMA