Wigilijne tradycje w multikulturowych firmach

Formy grudniowych spotkań mogą się znacznie różnić. W organizacjach, w których dużą część pracowników stanowią obcokrajowcy, konieczne jest uwzględnienie różnic kulturowych i wykorzystanie potencjału uniwersalnych elementów świątecznych tradycji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Wigilijne tradycje w multikulturowych firmach

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

12 gru 2013 10:58


Wigilijne spotkania w realiach polskich firm odbywają się przeważnie na terenie siedziby, bądź wynajętego w tym celu lokalu, restauracji. Jest to okazja do życzeń - składanych pracownikom przez szefostwo, uzupełnionych poczęstunkiem, czasami też różnej formy prezentami.

Atmosfera firmowych Wigilii zazwyczaj jest bardzo przyjazna i świąteczna, jednak w dużej mierze zależy to też od ogólnej sytuacji panującej w firmie na co dzień. W większości firm, Wigilie stanowią formę oficjalnego, choć szczególnego spotkania, jednak zmiany pokoleniowe czy demograficzne wymuszają już konieczność nieco innego podejścia do organizacji tego typu wydarzeń.

Wpływ na to ma wyraźnie mniejsze przywiązanie do tradycji obserwowane wśród młodego pokolenia. Coraz częstsze jest też zjawisko tworzenia się w firmach międzynarodowych środowisk, co sprawia, że tego rodzaju wydarzenia muszą mieć formę atrakcyjną zarówno dla Polaków, jak i przedstawicieli wielu innych narodowości, czasami też wyznań.

- Przystępując do organizacji naszego spotkania wigilijnego, stworzyliśmy najpierw zespół składający się z przedstawicieli wielu obecnych w naszej firmie narodowości i kultur. Dzięki temu powstał harmonogram wydarzenia, uwzględniający uniwersalne dla całego zespołu elementy świątecznych tradycji i upodobań - mówi Maja Paradecka, HR Manager w Business Service Center Kemira Gdansk.

Bezpośrednie zaangażowanie szerokiego grona pracowników, zwłaszcza na etapie tworzenia koncepcji, w organizację firmowej Wigilii, jest zawsze gwarantem jej powodzenia i atrakcyjności dla ogółu.

W poszukiwaniu uniwersalnej tradycji

Organizacja Wigilii w zróżnicowanych kulturowo środowiskach jest znacznie trudniejsza, nie oznacza jednak konieczności rezygnacji z karpia czy polskich kolęd. Trzeba po prostu łączyć ze sobą wiele akcentów, uwzględniając charakter grupy. Na świątecznym spotkaniu fińskiej Kemiry nie zabrakło bigosu, pierogów czy karpia, jednak menu uwzględniało też potrzeby wegetarian obecnych w zespole.

Były także prezenty. Każdy z pracowników losował wcześniej osobę z zespołu, dla której anonimowo przygotowywał upominek - w większości były to ręcznie robione przedmioty, a wręczał je rodowity Mikołaj.

- Wchodząc do restauracji dostawaliśmy prezenty. W rolę Świętego Mikołaja wcielił się jeden z naszych kolegów pochodzący z Finlandii, który dodatkowo studiował w Laponii. Miał więc najlepsze predyspozycje do takiego zadania - komentuje Paradecka.

- Śpiewaliśmy tradycyjne polskie kolędy, a później oddaliśmy się wspólnej zabawie i tańcom, które w miły sposób uatrakcyjniły nasze świąteczne spotkanie. Zależało nam na tym, aby było świątecznie, ale jednocześnie żeby wszyscy się dobrze bawili - dodaje.

Taka forma wigilijnego spotkania, choć może się wydawać nieco odległa od polskich kanonów, nie była żadnym eksperymentem. Była zaproszeniem do wspólnej tradycji świątecznego czasu i przyjemnym akcentem, który prawdziwie potrafił zbliżać oraz przełamywać bariery kulturowych różnic.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.