Uważaj na to, co mówisz w pracy

Trzeba uważać na to, co się mówi w biurze, nawet półszeptem. Nigdy nie wiadomo, kto może usłyszeć przekazywaną informację.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Uważaj na to, co mówisz w pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

12 maj 2015 6:06


Żadne biuro nie mogłoby funkcjonować bez personelu pomocniczego. Dzięki nim wszystko w biurze działa sprawnie – miejsce pracy jest czyste i bezpieczne, a poczta doręczona do odpowiednich osób. Okazuje się jednak, że w ich posiadaniu jest wiele informacji – często poufnych – na temat sporej liczby pracowników.

Z badania przeprowadzonego przez serwis CareerBuilder wynika, że ponad połowa (53 proc.) personelu pomocniczego przyznaje, że przypadkiem usłyszała prywatną rozmowę zatrudnionych. Z kolei 11 proc. twierdzi, że zna informacje, które mogłyby być powodem do zwolnień niektórych kolegów z pracy.

Czytaj też: Kawka, plotki, telefony. Na tym marnujemy czas w pracy

O czym najczęściej plotkują pracownicy? Aż 62 proc. słyszało rozmowy, podczas których narzekano na szefa lub innych współpracowników. Trzeba być ostrożnym, jeśli mówi się o swoim przełożonym w miejscu pracy. Menedżer, do którego dotrze informacja, że pracownik krytykuje jego działania w rozmowach z zespołem lub nawet go obraża, nie może bagatelizować problemu. Ostatecznie może nawet zwolnić uciążliwego pracownika.

– Najgorszy jest typ raptusiewicza. To menedżer, którzy natychmiast wzywa pracownika na rozmowę i każe mu się tłumaczyć lub doprowadza do bezpośredniej konfrontacji, czyli od razu idzie do pracownika, atakuje go i próbuje wytłumaczyć się w odpowiedzi na krytykę podwładnego – wyjaśnia Leszek Mellibruda, psycholog biznesu.

Czytaj też: Zarządy swoje, a pracownicy swoje. Czy można wygrać z plotką?

35 proc. personelu pomocniczego słyszało plotki o zwolnieniach lub redukcjach etatów, z kolei 22 proc. – o czyimś uposażeniu. Co piąty pracownik był świadkiem rozmowy o biurowym romansie, a 18 proc. słyszało pogłoski na temat kłamstw szefa.

Okazuje się, że pracownicy nie tylko plotkują, ale także knują intrygi przeciwko kolegom z pracy. 11 proc. pracowników pomocniczych słyszało, jak jedni pracownicy szykują podstęp przeciwko innemu.

Nie tylko plotki

Okazuje się, że nie tylko usłyszane informacje mogłyby przynieść wiele szkód współpracownikom i firmie, ale również rzeczy znalezione na biurku lub jego okolicy, a także... w koszu na śmieci. W taki sposób tajemnice współpracowników odkrył co dziesiąty pracownik pomocniczy.

Co takiego znalazł personel pracowniczy? Otóż zdarzyło się mu natknąć na listę płac pracowników, CV, wypowiedzenia czy zeznania podatkowe. Podczas wykonywania swoich obowiązków trafia również na bardziej osobiste przedmioty, np. zdjęcia półnagich osób, testy ciążowe, listy miłosne do współpracowników oraz zgłoszenia do biur matrymonialnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA