Rywalizacja w pracy motywuje, gdy nie jest brutalną walką

Z rywalizacją jest jak ze sportem. Gdy wszyscy pracownicy przestrzegają reguł gry, a te z kolei są klarowne i niezmienne, wówczas cały zespół z menedżerem na czele osiąga sukcesy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Rywalizacja w pracy motywuje, gdy nie jest brutalną walką

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

4 lip 2014 6:18


Podczas globalnej ankiety Monster.com 20 proc. respondentów odpowiedziało, że rywalizacja zmusiła ich do rezygnacji ze stanowiska. Z kolei 26 proc. deklaruje, że rozważa odejście z tego powodu. Czy rzeczywiście rywalizacja to negatywne zjawisko w pracy, które demotywuje pracowników?

Wyścig szczurów

Rywalizacja może mieć różne oblicza. Z jednej strony mamy wyścig szczurów, podczas którego miejsce pracy staje się kłębowiskiem gryzoni walczących o lepszą pozycję, większą pensję czy premię, knując i szykując intrygi.

– Czasem zdarza się, że pracownicy posuwają się do niezdrowej rywalizacji, prowadzącej do nadmiernego wysiłku, a tym samym do ich przemęczenia. Czasem dążymy do ideału, którego nie jesteśmy w stanie osiągnąć, a to powoduje frustrację oraz niską samoocenę – mówi Marta Buszko, HR menedżer w Grupie OEX. – Rywalizacja szkodzi wówczas, gdy rodzi konflikty, zaburza pracę zespołową czy prowadzi do niemoralnych zachowań - dodaje.

Agnieszka Wołyńska, zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Zasobów Ludzkich w firmie F5 Konsulting zauważa, że problem ze współzawodnictwem pojawia się wtedy, gdy jego reguły są dla pracowników niejasne, punkt startowy nierówno określony, a wymagania w trakcie wyścigu podlegają ciągłym zmianom.

– Współzawodnictwo traci wtedy swój motywujący charakter, a zjawiska z nią związane często wywołują efekt przeciwny do zamierzonego. W efekcie stają się brutalnym konkurowaniem – wyjaśnia.

Zdrowe współzawodnictwo

Z drugiej strony mamy zdrowe współzawodnictwo, które pokazuje że rywalizacja wcale nie musi tworzyć z miejsca pracy pola bitewnego – wręcz przeciwnie. Według Agnieszki Wołyńskiej, współzawodnictwo wzmacniania zaangażowanie oraz motywację pracowników, w szczególności gdy nagrody za indywidualne lub zespołowe wyniki są znaczące, a postępy i rozwój pracowników doceniany przez przełożonych.

– Mówi się o tzw. zdrowej rywalizacji, która zakłada tak jak w sporcie, że jej uczestnicy mają równe szanse na wygraną, nikt nie jest dyskryminowany, nikt nie korzysta z dopingu czy ze specjalnych przywilejów, a reguły współzawodnictwa są jasne i niezmienne w trakcie trwania gry – komentuje Wołyńska.

Rywalizacja w korporacjach
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.