Rewolucja technologiczna wymaga nowego personelu

– Robimy wszystko, by zwalniani pracownicy czuli, że odchodzą od bardzo dobrego pracodawcy. Dostają pakiety osłonowe, mogą założyć agencję – mówi Artur Miernik z PKO Banku Polskiego.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Rewolucja technologiczna wymaga nowego personelu

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

12 lis 2013 6:20


PKO BP prowadzi około 2 tysięcy rekrutacji rocznie. Dlaczego musicie zwalniać pracowników?

Artur Miernik, dyrektor pionu zarządzania personelem PKO Banku Polskiego: Wynika to z rewolucji technologicznej, którą przechodzimy. Musimy dostosować personel do tych zmian. Ale nie tylko. Po prostu część stanowisk znika.

Kilka lat temu każdy oddział prowadził własne archiwum, część płacowa czy wynikowa były zlokalizowane w regionach. Teraz wszystkie te procesy są scentralizowane. To dwa powody, dla których część osób opuszcza nasz bank.

Muszę jednak zaznaczyć, że każdemu pracownikowi, któremu nie możemy zaoferować dłużej zatrudnienia w danej lokalizacji, proponujemy przeniesienie tam, gdzie go potrzebujemy. Jeśli chce i ma ku temu odpowiednie kompetencje, zmienia miejsce pracy.

Jednym z programów, który uruchomiliśmy w związku z restrukturyzacją firmy, jest transformacja. Dzięki niemu osoby, które przejdą odpowiednie testy oraz szkolenia i nadają się do obsługi klienta, z biur mogą przejść do sprzedaży.

W pierwszym etapie oferta restrukturyzacyjna skierowana jest do osób z prawami emerytalnymi. Następnie wykluczamy osoby, które ze względów społecznych nie powinny być zwalniane, np. osoby samotnie wychowujące dzieci.

Jak te trudne procesy wpływają na klimat w firmie?

- Z przeprowadzanych każdego roku badań satysfakcji pracowników wynika, że klimat w firmie jest coraz lepszy. Dowodzi to, że proces restrukturyzacji jest dobrze zarządzany.

Robimy wszystko, by zwalniani pracownicy czuli, że odchodzą od bardzo dobrego pracodawcy. Dostają pakiety osłonowe: pakiet finansowy, zwrot kosztów szkoleń przygotowawczych do innej pracy, współpracujemy z firmą, która udziela restrukturyzowanym pracownikom wsparcia doradczego.

Mają możliwość założenia agencji PKO Banku Polskiego, otrzymują wsparcie finansowe na wyposażenie agencji, lepsze warunki współpracy, system szkoleń.

Jeżeli jest to tylko możliwe, o zwolnieniu pracownik informowany jest z dużym, wyprzedzeniem, czasem nawet 6-12 miesięcy wcześniej, więc ma czas na podjęcie decyzji o przenosinach lub skorzystaniu z jakiegoś pakietu osłonowego.

Czy PKO BP ma problemy z rekrutacją odpowiednich pracowników?

- W większości wypadków nie. Średni czas od momentu, kiedy dostanę wewnętrzne zamówienie, do dostarczenia gotowego kandydata, to 25-27 dni.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Krzysior7 2016-11-25 15:17:01

Panie Dyrektorze, więcej pokory, zwalnia się bezwzględnie ludzi, żadnego przewalifikowania ani innej oferty nie proponując. Odprawa jest po to , aby nie podać banku do sądu jak to wcześniej bywało a jednocześnie przyjmuje się z rynku innych. Pana wysokie mniemanie o tym co Pan zrobił ma sie nijak do tego jak się niszczy relacje międzyludzkie oraz zaufanie pracownika do firmy.

RAUBER 2014-02-20 23:00:51

Mam negatywny stosunek do PKO BP jako do pracodawcy. Po pierwsze po udziale w rekrutacjach nie dostałem żadnej informacji zwrotnej, odpowiadam na czyjeś ogłoszenie a potem ogłoszeniodawca nie znajduje chwili żeby sklecić trzy zdania i odesłać mailem? Na specjalizacji HRowskiej na uczelni uczono nas że to kluczowe w budowaniu marketingu personalnego i CSR. Po drugie teraz czytając ten wywiad cieszę się że więcej do tej firmy nie aplikowałem. I po trzecie, teraz z przyjemnością zlikwiduję konto które tam posiadam od ok 20 lat.

Pracownik 2013-11-22 12:11:49

Bzdura i wierutne kłamstwo!!! Zwalniani pracownicy z wieloletnim starzem stawiani sa pod ścianą z miesięcznym wyprzedzeniem. Mają do wyboru marne pieniądze na odejście albo stanowisko na drugim końcu Polski co dla rodzin moze oznaczać długą rozłąkę. Najlepsze jest to, że na ich miejsce zatrudniani są kolejni ludzie z mniejszym starzem za mniejsze pieniądze. Tym którzy pracują narzucone są plany i normy, które nikt nie jest w stanie zrealizować. Wystarczy rzetelnie spojrzeć na niewykorzystane plany urlopowe pracowników (jeszcze z zeszłego roku). Ten bank produkuje wspaniałych niewolników pracujących za głodowe pensje bojących się utraty pracy.

REKLAMA