Pracownik powinien być wizytówką firmy

Zostając pracownikiem danej firmy, stajemy się jej wizytówką. Ważne, byśmy rozumieli, że mamy bardzo duży wpływ na kształtowanie wizerunku organizacji.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Pracownik powinien być wizytówką firmy

PODZIEL SIĘ


Autor: Bartosz Dyląg

14 sie 2013 8:00


Jak przygotować pracownika, by był wizytówką organizacji? Beata Bukowska, partner w firmie doradztwa personalnego Inwenta wyjaśnia, że pracownik powinien dostosować się do reguł panujących w firmie. Wtedy ma szansę być jej dobrą wizytówką.

- Dlatego te reguły należy jasno komunikować od początku zatrudnienia każdej osoby. Sporo firm ma dress code, spisany dokument lub przekazywane ustnie zasady określające, w jaki sposób pracownicy powinni być ubrani - wyjaśnia Beata Bukowska.

Czasami jest to bardzo szczegółowy kodeks określający nie tylko ubiór, ale także makijaż, biżuterię, kolor i długość paznokci u kobiet, rodzaj fryzury, obuwia, a także ogólną kolorystykę ubrań.

- Dużo prościej jest w firmach, które mają dla swoich pracowników stroje służbowe, tak zwane mundurki, w których przychodzi się do pracy i które niwelują swobodę w doborze ubioru - zaznacza Beata Bukowska.

Do takich firm zaliczamy nie tylko sieci detaliczne, ale także banki, pocztę lub inne firmy obsługujące bezpośrednio klientów, na przykład firmy kurierskie. W tego rodzaju firmach pracownik ma być kojarzony z konkretnym logo lub charakterem wykonywanej działalności.

- Trudniej jest w organizacjach, które nie mają określonych reguł, jakimi powinien kierować się personel przy doborze stroju do pracy, a ich pracownicy tylko czasami są reprezentantami firmy na zewnątrz - dodaje Beata Bukowska.

Jednak i w takim środowisku pracy powinny panować ogólne reguły ubierania się. Do najbardziej popularnych można zaliczyć: zakaz przychodzenia w krótkich spodenkach, klapkach plażowych, minispódniczkach, czyli ubraniach przeznaczonych na plażę lub dyskotekę. Odnosi się to także do sytuacji wewnątrz firmy.

- Osoba, która wyjdzie cała w cekinach na korytarz i tam spotka ją klient, nie reprezentuje firmy profesjonalnie - zaznacza Beata Bukowska.

Są jednak środowiska, na przykład agencje reklamowe czy zawody artystyczne, gdzie swobodny strój, oryginalne ubrania i pełen luz w doborze garderoby nikomu nie szkodzi. Pamiętajmy jednak, że zawsze to w gestii przełożonego leży określenie, jak i na ile swobodnie można przyjść ubranym do pracy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA