Pieniądze już nie są wystarczającym sposobem wynagradzania pracowników. Co teraz się liczy?

Pieniądze nie są wystarczającym sposobem wynagradzania i motywowania pracowników.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Pieniądze już nie są wystarczającym sposobem wynagradzania pracowników. Co teraz się liczy?

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria

13 sty 2015 9:29


66,7 proc. respondentów wśród pozapłacowych świadczeń na pierwszym miejscu wybrało kursy doszkalające oraz dodatkową opiekę medyczną. Zajęcia sportowe są ważne dla 44,4 proc. badanych – wynika z badania Benefit Systems oraz HRNews.pl.

– Dzisiaj około 80 proc. przedsiębiorstw stosuje świadczenia pozapłacowe. Firmy szukają pomysłów na to, by na długo związać pracownika ze sobą, szczególnie takiego, w którym widzą wartość – wyjaśnia Iwona Grochowska, dyrektor ds. rozwoju produktów w Benefit Systems, spółce obecnej na rynku pozapłacowych świadczeń dla pracowników.

W jej ocenie pracodawcy coraz częściej dostrzegają konieczność motywowania nie tylko najwyższej kadry zarządzającej, lecz także szeregowych pracowników.

– Teraz poszukiwanie powszechnych programów jest coraz częstsze. Pracodawcy podkreślają w trakcie rozmów o systemach wynagradzania pozapłacowego, że są one bardzo potrzebne – mówi ekspertka.

Z badań wynika, że 15 proc. firm deklaruje zamiar rozwijania wachlarza świadczeń pozapłacowych, a zaledwie 1 proc. ma w planach redukcję tej oferty.

– Wśród świadczeń pozapłacowych najbardziej popularna jest opieka medyczna oraz ubezpieczenia. Z takich form wynagradzania firmy korzystają najczęściej, wiąże się to z tym, że pracownicy je doceniają – mówi Grochowska.

Kobiety poszukują i doceniają świadczenia zapewniające im możliwości rozwoju. Coraz popularniejsza w tej grupie jest możliwość pracy w systemie home office. Mężczyźni z kolei deklarują większe zainteresowanie awansem oraz premiami finansowymi.

– Firmy, które mają zróżnicowaną strukturę wiekową pracowników, poszukują nowych rozwiązań. Pokolenie baby boomers oczekuje raczej stabilizacji, czyli potrzebuje takich świadczeń, które pozwalają kojarzyć firmę z przyszłością i pewną stabilizacją. Z kolei pokolenie, które nazywamy pokoleniem X, Y, Z ma zupełnie inne potrzeby – twierdzi Grochowska. – Im pracownicy są młodsi, tym potrzebują mniej stabilizacji. Raczej stawiają oni na swoje zainteresowania i aktywności.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA