Dress code podczas rekrutacji. W co warto się ubrać?

Okazuje się, że aż 65% szefów przyznaje, że gdyby musieli wybrać między dwójką kandydatów o podobnych kwalifikacjach i doświadczeniu, decydujący byłby ich ubiór właśnie podczas spotkania kwalifikacyjnego. Warto zatem odpowiednio przygotować się do rozmowy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Dress code podczas rekrutacji. W co warto się ubrać?

PODZIEL SIĘ


Autor: em

10 lut 2016 15:21


Zasada numer jeden: Strój musi być adekwatny do miejsca pracy i posady

Jeśli staramy się o stanowisko w firmie z tak zwanej branży kreatywnej, na przykład w agencji reklamowej, kolorowa bluzka czy fantazyjne buty prawdopodobnie nikogo nie zrażą. Raczej zostaną potraktowane jako przejaw barwnej osobowości i pomysłowości, a te u tego typu pracowników są bardzo cenione. Inne zasady panują w bankach, urzędach czy korporacjach – w ich przypadku zazwyczaj najlepiej postawić na elegancję i klasykę, choć i to się zmienia.

– W wielu firmach przewartościowywana jest obecnie kultura wewnętrzna. Przejawem tego jest także to, że rozluźnieniu ulegają zasady dotyczące ubioru pracowników, na przykład styl business formal zastępowany jest przez business casual – mówi Rafał Dryla Dyrektor zarządzający Agencji Pracy GP People.

– Jednym z powodów jest coraz liczniej obecne na rynku pracy pokolenie Y, które do tego rodzaju formalnych kwestii podchodzi dużo swobodniej. Dress code, którego sztywne trzymanie się jest wymagane już na etapie rozmowy kwalifikacyjnej, przedstawicieli tej generacji odstrasza. Z kolei mniej sformalizowane reguły dotyczące stroju postrzegają oni jako jeden z przejawów chęci nawiązania partnerskich relacji i skrócenia dystansu na linii pracodawca-pracownik, a także możliwość wyrażenia za pomocą garderoby swojej osobowości – komentuje Dryla.

Zasada numer dwa: W wybranym stroju trzeba prezentować się swobodnie.

– Wielokrotnie przeprowadzamy rozmowy z kandydatami, którzy na pierwszy rzut oka wydają się perfekcyjnie przygotowani, także pod względem swojego wyglądu. Teoretycznie nie można takiej osobie nic zarzucić poza jednym, ale bardzo mocno zauważalnym szczegółem. To brak naturalności i swobody wyrażający się przede wszystkim w tym, iż sam kandydat w eleganckim ubraniu czuje się bardziej przebrany niż ubrany. Wszystko to sprawia, że elementy jego wizerunku, osobowość i to, co przedstawił w CV, nie składa się w spójną całość – mówi Agnieszka Szczypińska z GP People.

Winny temu jest fakt, że jeśli na co dzień nie wyglądamy czy nie ubieramy się tak, jak na rozmowę kwalifikacyjną, automatycznie przyjmujemy sztywne, wystudiowane pozy – mamy świadomość, że w pewnym sensie przebraliśmy się za kogoś innego.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA