Co warto mówić, a czego nie? Oto instrukcja obsługi szefa

Szef to też człowiek, ale do dobrych kontaktów z nim warto przywiązać szczególną uwagę. Ekspert portalu Monsterpolska.pl radzi, jak rozmawiać z przełożonym, aby współpraca układała się pomyślnie.

Autor: jk 22 sie 2014 6:20

REKLAMA

„Poprzednia praca była lepsza”

Porównanie obecnego do byłego pracodawcy, zwłaszcza jeśli ma na celu wytknięcie wad, na pewno nie zaskarbi sympatii nowego szefa. Pracownicy, którzy nadmiernie eksponują w ten sposób swoje niezadowolenie, nie tylko wywołują negatywne emocje, ale także nie budzą zaufania. Pewne uwagi warto czasem zachować dla siebie. 

– Można za to wnieść doświadczenie z poprzedniej organizacji i odpowiednio je zakomunikować, przedstawiając rozwiązania, które dobrze się sprawdzały w poprzedniej firmie, podzielić się ze współpracownikami wiedzą – proponuje Małgorzata Majewska, ekspert portalu Monsterpolska.pl. (Fot. Fotolia)


Puls HR Puls HR

Co warto mówić, a czego nie? Oto instrukcja obsługi szefa

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Bakabaja 2014-08-22 14:13:31

Miałam ten sam przypadek, co Emcio. Z tym że chodziło o proces technologiczny w firmie produkujacej chemikalia. Najpeirw zaproponowałam opracowanie odpowiedniego sterowania procesem przetwarzania pewnego surowca, po czym dostałam zje.... "po co chesz to robić?", "nikt tego nie kupi", "tego się nie da". jak poszłam na macierzyński, to okazało się, ze pomysł wypłynął jako idea mojego przełożonego. Żenujące.

Bakabaja 2014-08-22 14:13:22

Miałam ten sam przypadek, co Emcio. Z tym że chodziło o proces technologiczny w firmie produkujacej chemikalia. Najpeirw zaproponowałam opracowanie odpowiedniego sterowania procesem przetwarzania pewnego surowca, po czym dostałam zje.... "po co chesz to robić?", "nikt tego nie kupi", "tego się nie da". jak poszłam na macierzyński, to okazało się, ze pomysł wypłynął jako idea mojego przełożonego. Żenujące.

Emcio 2014-08-22 13:40:26

Zasadniczo to prawdziwe uwagi. Tak powinno byc. Mam jednak nieco inne doświadczenie. Zgłaszane przeze mnie inicjatywyco do rozszerzenia rynku nabywców naszych produktów początkowo były tolerowane, potem puszczane mimo uszu, a na koniec usłyszałem, abym sie TYM nie zajmował, bo inni mają to za swoje zadanie......... Czasem sie zdarzało, że to, co proponowałem przychodziło później jako pomysł ... szefa. Nie zachęcało mnie to do działania. Z czasem w ogóle sie zniechęciłem i mi już na niczym nie zależy.

REKLAMA