Co czwarty przedstawiciel pokolenia Y ma problemy z koncentracją

Co czwarty przedstawiciel pokolenia Y ma problemy z koncentracją o różnych porach dnia. Co według młodych jest największym rozpraszaczem w pracy?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Co czwarty przedstawiciel pokolenia Y ma problemy z koncentracją

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

16 lip 2015 4:57


Jak wynika z badania TNS Polska, przeprowadzonego na zlecenie marki Tiger „Stres, praca po godzinach i problemy z koncentracją”, co czwarty przedstawiciel pokolenia Y ma problemy z koncentracją o różnych porach dnia. Zaledwie 7 proc. respondentów przyznało, że tego rodzaju problemy są mu obce.

O dekoncentracji niezależnej od pory dnia częściej wspominają mężczyźni (30 proc.) niż kobiety (22 proc.). Co piąty młody pracownik przyznaje, że najtrudniej utrzymać koncentrację rano, z kolei 22 proc. kłopoty ze skupieniem się miewa w porze popołudniowej.

Czytaj też: Pokolenie Y zdominuje rynek za dziesięć lat. Czy firmy są na to gotowe?

Zdecydowana większość (66 proc.) uważa, że ich problemy z koncentracją wynikają ze zmęczenia. W rankingu czynników najbardziej utrudniających efektywną pracę na pierwszym miejscu znalazły się stres i zdenerwowanie (48 proc.), a także zbyt duża liczba spraw na głowie (44 proc.). 

Rozpraszający współpracownicy

Co trzecia osoba twierdzi, że w pracy rozpraszają ją współpracownicy. Jacy? Według młodych (53 proc. wskazań) najgorszym typem rozprasza jest „pan gaduła”, który wiecznie wisi na telefonie, rozmawiając nie tyko o sprawach zawodowych, ale również osobistych.

Efektywną pracę ogranicza także „pan chodzący pytajnik”, który zadaje niezliczoną liczbę pytań (44 proc. wskazań). Na koncentrację nie wpływa dobrze „kusiciel”, namawiający współpracowników na przerwę, pogaduchy czy papierosa (30 proc. wskazań).

Czytaj też: Pokolenie Y: Czego młodzi oczekują od stażów czy praktyk?

27 proc. respondentów uważa, że w pracy rozprasza także „artysta amator”, wydający w trakcie pracy różne dźwięki – mówi do siebie, mruczy pod nosem lub nuci piosenki. Z kolei 15 proc. wskazało na „melomana”, który puszcza ciągle muzykę w biurze.

Reagować czy milczeć?

Co robić w sytuacjach, gdy zachowanie kolegi z pracy jest nie do zniesienia – milczeć czy reagować? Małgorzata Wójtowicz, HR menedżer w Antal International, sądzi, że najlepsza jest jasna i kulturalna komunikacja.

– Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej delikatnie zwrócić komuś uwagę na zachowanie, które nas męczy, niż tłumić w sobie negatywne emocje, gdyż z czasem mogą one wpłynąć zarówno na kontakt z tą osobą, jak i na wyniki naszej pracy. Oczywiście trzeba pamiętać, żeby nie krytykować zachowania, które nam nie odpowiada, tylko wytłumaczyć, dlaczego jest ono dla nas męczące. Jeśli problem jest bardziej powszechny i dotyczy szerszych grup, można poruszyć go na forum – komentuje Wójtowicz.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA