Chcesz pokoju w pracy? Szykuj kłótnię

Okazuje się jednak, że porządny, nieprzerwany i dobrze prowadzony konflikt to coś, co powinno być codziennością w każdej firmie. Powinno na tym zależeć w równym stopniu pracownikowi i pracodawcy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Chcesz pokoju w pracy? Szykuj kłótnię

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

18 cze 2014 12:41


Rozważmy taką sytuację: pracownik czuje się pokrzywdzony, ponieważ dzień wcześniej przełożony nie zgodził się na to, by wziął urlop wtedy, kiedy sobie to zaplanował. Mówi o tym koledze z pracy, który ze zrozumieniem kiwa głową mówiąc, że ta sama osoba miesiąc temu jemu odmówiła podwyżki, kiedy o nią poprosił w związku z narodzinami dziecka.

Ktoś trzeci dodaje, że to w ogóle jest straszny drań, bo jakieś pół roku wcześniej musiał przez niego zostawać po godzinach. Jednak by uniknąć konfliktu, by się nie narażać, wszyscy troje siedzą cicho. Rozczarowanie, napięcie i narastający gniew kotłują się w nich nie znajdując ujścia. Z pewnością nie wpływa to korzystnie ani na ich motywację do pracy, ani na atmosferę panującą w firmie.

- W naukach społecznych nazywa się to „sztywną strukturą" - mówi Paweł Rusek z portalu MediaCV.pl. - W grupach społecznych które charakteryzują się takową, jej członkowie unikają konfliktów w imię utrzymania „status quo", nakręcając jednak tym samym bombę zegarową. Napięcie rośnie, by w pewnym momencie przemienić się w gwałtowny i, niestety, destruktywny konflikt - dodaje.

Niezgoda, która buduje

Teraz dla odmiany wyobraźmy sobie, że w firmie sprawy są zorganizowane inaczej. Pierwszy z pracowników mówi, że dzień wcześniej pokłócił się z przełożonym o termin swojego urlopu. Nie udało mu się tak po prostu uzyskać zgody, ale udało się uzyskać zapewnienie, że jeśli znajdzie kogoś na swoje miejsce w te dni, to szef zapłaci tej osobie za nadgodziny.

Na to drugi mówi, że to się dobrze składa, bo miesiąc wcześniej prosił o podwyżkę i nie dostał jej, ale po burzliwej dyskusji z kierownikiem ten zgodził się umożliwić zarobienie większej ilości pieniędzy poprzez, lepiej płatne, nadgodziny. Trzeci wtrąca się do rozmowy mówiąc, że pół roku wcześniej miała miejsce podobna sytuacja, bo ten sam przełożony chciał mu narzucić nadgodziny, ale po dość gwałtownej rozmowie udało się go przekonać, by poszukał i znalazł na to miejsce kogoś, kto akurat chciałby popracować więcej wiedziony chęcią lepszego zarobku.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

ari 2016-06-10 09:47:44

święta prawda, czasem nie da się poznać dobrze współpracowników, dopóki nie wybuchnie jakaś kłótnia wiktorprzedsiebiorczy.pl/czy-konflikt-w-pracy-moze-przyniesc-cos-dobrego/

REKLAMA